Posłowie opozycji pokrzyczeli sobie na ministra Sochę.
I co? I nic. PGNiG jutro rusza z ofertą.
Kazimierz Marcinkiewicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, zwołał sejmową komisję skarbu po to, by przyjrzała się bacznie działaniom Jacka Sochy w sprawie giełdowej prywatyzacji PGNiG. Parlamentarzystę zirytowała wypowiedź ministra skarbu, że komisja wyraziła zgodę na publiczną emisję akcji PGNiG. Nic jednak nie wskórał.
— Postawiliśmy warunek, że skarb państwa zatrzyma w PGNiG 51 proc. akcji i że zostanie z niego wydzielony operator przesyłowy gazu. Typowym operatorem jest EuRoPol Gaz. Tymczasem część akcji EuRoPol Gazu należy do PGNiG — twierdzi Kazimierz Marcinkiewicz, przewodniczący komisji skarbu.
Poseł już na początku obrad złożył wniosek o zablokowanie publicznej emisji PGNiG.
— Co się stało, panie ministrze, że zmienił pan zdanie? — pytał Jacka Sochę poseł Marcinkiewicz.
W lipcu bowiem minister skarbu twierdził, że na prywatyzację PGNiG przed wyborami raczej nie ma szans.
— Rzeczywiście tak mówiłem. Dyskusje polityczne nie służą prywatyzacji. Pytałem sam siebie, czy jako minister skarbu mam prawo wstrzymać ten proces tylko dlatego, że mamy okres przedwyborczy? Minister nie może działać na szkodę spółki. Mam zatrzymać prywatyzację na podstawie głosowania? Odbyło się już ono w sprawie PZU i Eureko — mówił Jacek Socha.
Stwierdził, że z analiz, po jakie sięgnął, wynika, że bezpieczeństwo energetyczne kraju i dobro klientów monopolisty nie ucierpią na skutek prywatyzacji PGNiG. Tym bardziej że środki z emisji zostaną w znacznej części przeznaczone na krajowe wydobycie tańszego gazu. Opozycyjnych posłów to jednak nie przekonało.
Sytuację wyjaśnili posłowie: Barbara Blida, obecnie niezrzeszona (dawniej SLD), oraz Jan Kochanowski, poseł SLD. Barbara Blida złożyła wniosek o głosowanie bez wysłuchania odpowiedzi na pytania posłów opozycji. Z kolei poseł Jan Kochanowski zgłosił propozycję, by komisja nie ośmieszała się i nie podejmowała uchwał, które i tak nic nie są w stanie zmienić. Posłowie przegłosowali ten wniosek. Komisja nie zajęła więc żadnego stanowiska w sprawie prywatyzacji PGNiG.
— To oznacza akceptację faktu, że oferta PGNiG będzie kontynuowana — ucina Jacek Socha.