Buffett uważa, że nie byłoby w porządku, gdyby sprawcy problemów amerykańskiej gospodarki nie odczuli tego na własnej kieszeni.
- Zbyt dużo ludzi uciekło od kłopotów, które spowodowali społeczeństwu, nie tylko dla swoim instytucjom. I uciekli bogaci – powiedział Buffett w wywiadzie dla Business Wire.
W 2009 roku premie, które wypłacone zostaną na Wall Street, wzrosną o 40 proc. do łącznie 29 mld USD. Stanie się to zaledwie rok po tym, jak państwo przeznaczyło olbrzymie sumy na ratowanie firm finansowych, które miały znaczący udział w spowodowaniu recesji w USA i na całym świecie.
- To, co musimy zmienić na Wall Street, to zapewnić iż oprócz marchewki jest także kij – powiedział Buffett. – To nie może być droga jednokierunkowa, że kiedy jest dobrze to robimy wielkie pieniądze, a kiedy nie jest to przeczekujemy ten czas w innym miejscu – dodał.
Słynny inwestor podkreślił, że nie uważa iż „Wall Street to zło”.
- Potrzebujemy go do alokacji kapitału, dystrybucji papierów wartościowych i dla całego systemu. Mamy wielki system kapitalistyczny i musimy mieć wielki rynek kapitałowy, ale jest wielki obszar do poprawy – powiedział.
MD, Bloomberg