Optimatis postawił na znane twarze

Start-up pomoże klientom ciąć koszty w firmowym back-office. Jemu zaś pomogą doświadczeni menedżerowie IT.

Ostra konkurencja na polskim rynku IT powoduje, że nowi gracze muszą się na nim wyróżnić czymś specjalnym. Nie inaczej jest ze start-upem Optimatis. Oprócz technologii ma zajmować się także doradztwem w zakresie IT.

USŁUGOWE IT:
USŁUGOWE IT:
Robert Gontkiewicz, założyciel Optimatisu, twierdzi, że informatyka może pomóc kontrolować koszty w każdym obszarze działalności przedsiębiorstwa. Także w back-office.
Marek Wiśniewski

— Chcemy być z klientem od początku do końca, co oznacza, że nie tylko powiemy, co zrobić, ale także zajmiemy się wdrożeniem — deklaruje Robert Gontkiewicz, szef i założyciel Optimatisu.

Nie jest początkujący w branży IT. Spędził w niej 14 lat, z czego kilka ostatnich w zarządzie firmy CTPartners, która wchodzi w skład grupy Infovide-Matrix (na początku roku kupiło ją Asseco Poland). Ostatnie miesiące spędził, przygotowując się do uruchomienia własnego biznesu. Robił to w dość nietypowy sposób. Peregrynował po kraju i przekonywał do współpracy doświadczonych menedżerów IT, którzy akurat mają z różnych przyczyn przerwę zawodową. Udało mu się już pozyskać kilka osób, a z kilkoma negocjuje.

— Za Optimatisem ma stać wąska grupa stałych pracowników i bardzo szerokie grono zewnętrznych ekspertów, którzy będą zapraszani do udziału w projektach związanych z ich specjalizacją — podkreśla Robert Gontkiewicz.

Samymi ekspertami w branży IT nie za wiele da się osiągnąć. Dlatego na starcie Optimatis ma dostęp do ekipy wdrożeniowej.

Udostępnia ją drugi z udziałowców spółki: warszawska firma Outsourcing Partner. Robert Gontkiewicz podkreśla, że jego firma nie będzie zajmowała się wszystkim. Ma się skupić na obszarze, który do tej pory jest niezagospodarowany przez sektor IT. Chodzi o optymalizację działań tzw. back-office przy użyciu technologii. Jego zdaniem, dzięki zastosowaniu odpowiednich narzędzi IT firma może zaoszczędzić na start kilkanaście procent kosztów funkcjonowania administracji, księgowości, działu prawnego czy technicznego.

— Dla dużych firm back-office jest stałym kosztem, który co roku jest ujmowany w budżecie. Nie zdają one sobie sprawy, jakie oszczędności może przynieść zmiana nastawienia na usługowe i wsparcie rozwiązania IT — mówi szef Optimatisu. Nie zamierza promować olbrzymich, ciężkich systemów

znanych firm IT. Zamierza zainteresować klientów tanim lub nawet darmowym oprogramowaniem, które jest wytwarzane przez tysiące małych firm programistycznych na świecie i sprzedawane przez chmurę.

— Jeżeli z takiego oprogramowania korzysta Google, to może każda inna firma — podkreśla Robert Gontkiewicz. Mimo że firma działa od miesiąca, już ma pierwszych klientów. Pracuje dla banku i dużej spółki mediowej. Wkrótce podpisze umowy z kolejnymi klientami.

— Nie zamierzamy ograniczać się tylko do Polski. Interesuje nas działalność na terenie całej UE, ze szczególnym uwzględnieniem naszego regionu. W wybranej przez nas niszy jest w nim bardzo dużo do zrobienia — mówi założyciel Optimatisu. © Ⓟ

Informatyk też doradzi

Łączenie usług doradczych z informatyką to coraz modniejszy kierunek rozwoju zarówno dla sektora konsultingowego, jak też branży IT. Międzynarodowe firmy doradcze już wiele lat temu dostrzegły, że technologie mogą być dla nich interesującym kierunkiem rozwoju, który będzie tak samo ważny jak tradycyjna księgowość czy usługi prawniczne. Dlatego też takie tuzy, jak PwC czy E&Y, mają rozbudowane działy zajmujące się właśnie IT. Warto też wspomnieć o Accentures, które specjalizuje się tylko w IT. Na polskim rynku działają także lokalne firmy doradcze, które łączą informatykę z konsultingiem. Przykładem jest specjalizujący się w usługach branży finansowej Sollers Consulting. Firma wypłynęła na szerokie wody dzięki wprowadzeniu amerykańskiej firmy Guidewire do PZU, a obecnie coraz lepiej radzi sobie także na rynku niemieckim.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane