Optimus bardzo słabo rozpoczął 2001 rok

Maciej Zbiejcik, Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2001-04-25 00:00

Optimus bardzo słabo rozpoczął 2001 rok

Wyraźne spowolnienie wzrostu na rynku spó- łek teleinformatycznych negatywnie odbija się na wynikach nowosądeckiego Optimusa. Sądząc po zapowiedziach światowych potentatów tej branży, coraz trudniej może być firmom zwiększać sprzedaż, przy jednoczesnej poprawie rentowności.

Na własnej skórze doświadczyła tego spółka z Nowego Sącza. W I kwartale 2001 roku jej przychody netto ze sprzedaży produktów i towarów wyniosły 145,5 mln zł, co oznacza, że w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku spadły one o 9 proc. W pierwszych trzech miesiącach 2001 roku zdecydowanie niższe były przychody ze sprzedaży produktów Optimusa. Zaledwie 32,5 mln zł uzyskane z tego tytułu przesądziło o spadku przychodów na tym poziomie aż o 28 proc.

Zdaniem kierownictwa spółki, na ograniczenie sprzedaży złożyło się kilka czynników. Najpowszechniej wymieniane są wysokie stopy procentowe, rosnące koszty kredytów konsumpcyjnych oraz osłabienie popytu wewnętrznego. Istotne dla wyników Optimusa okazały się także opóźnienia legislacyjne i zmiany we wprowadzeniu regulacji związanych z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Doprowadziły one w konsekwencji do znacznie niższego od oczekiwań popytu na komputery w segmencie małych i średnich firm, w którym spółka z Nowego Sącza ma dominującą pozycję.

Przychody ze sprzedaży towarów uzyskane przez spółkę w I kwartale 2001 roku wyniosły 104,7 mln zł, a przychody ze sprzedaży usług 8,2 mln zł.

Pierwsze trzy miesiące tego roku nie pokazały jednak wyłącznie negatywnych tendencji, jak choćby w przypadku niższej sprzedaży. Z analizy danych wynika, że spółka była w stanie ograniczyć koszty. W I kwartale koszty sprzedaży towarów i produktów wyniosły 137,3 mln zł i były niższe o blisko 10 mln zł w stosunku do analogicznego okresu 2000 r. Mimo że spółka zanotowała wzrost kosztów działalności marketingowej o 20 proc., koszty sprzedaży i ogólnego zarządu pozostały na nie zmienionym poziomie.

Na początku roku nowosądecka spółka miała spore problemy z zachowaniem odpowiedniej marży brutto na działalności dystrybucyjnej. Jest to z pewnością wynik ostrej konkurencji między dystrybutorami sprzętu komputerowego, jak też efekt wyprzedaży przez Optimusa zapasów magazynowych, co pozwoliło zredukować zapasy o 6 mln zł.

Niższa marża uzyskiwana przez spółkę, która idzie w parze z ograniczeniem przychodów spowodowały, że w I kwartale 2001 roku Optimus musiał pogodzić się ze sporą stratą. Ujemny wynik zanotował na sprzedaży oraz działalności operacyjnej. Wyniosły one odpowiednio 10,5 mln zł oraz 11,9 mln zł. Jeszcze wyższa była strata netto (12,8 mln zł). Spory wpływ miały na to koszty związane z obsługą kredytów oraz różnice kursowe.

Wypadkową nie najlepszych wyników spółki z Nowego Sącza są jej notowania giełdowe. Już od kilku miesięcy kurs Optimusa ma wyraźne problemy, aby skutecznie oprzeć się tendencji spadkowej. Jeszcze pół roku temu inwestorzy operujący na warszawskiej giełdzie wyceniali walory spółki na 170 zł za akcję, co oznaczało, że rynkowa wartość spółki przekraczała wtedy poziom 1,1 mld zł.

Jednak po kilkumiesięcznej, prawie nieprzerwanej korekcie kapitalizacja Optimusa wynosi obecnie niewiele ponad 375 mln zł. Tym samym spółka dosyć mizernie wypada na tle giełdowych potentatów branży IT. Sugerując się notowaniami z GPW, Prokom jest wart ponad cztery razy więcej niż nowosądecka spółka, a Softbank blisko dwa razy przewyższa swoją wartością Optimusa. W przypadku Optimusa bardzo łatwo znaleźć przyczyny tak silnej deprecjacji kursu akcji. Jest to zarówno efekt ogólnoświatowej tendencji odchodzenia od spółek IT, słabych wyników finansowych, a także obaw inwestorów związanych z planowanym podziałem nowosądeckiego holdingu na dwie części, internetową i technologiczną.