Optimus chce 100 mln zł odszkodowania

Mariusz Zielke
opublikowano: 2004-02-02 00:00

Najpierw JTT, teraz Optimus chce pozwać Skarb Państwa o odszkodowanie za działania fiskusa. Może zażądać 100 mln zł.

Optimus chce zażądać około 100 mln zł odszkodowania od Skarbu Państwa za spadek wartości firmy z powodu działań fiskusa — dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Spółka przez kilka lat miała problemy z urzędem skarbowym, a jej zarząd z prokuraturą w związku z głośną sprawą nie opodatkowanych komputerów dla szkół. Ostatecznie śledztwo przeciwko Romanowi Klusce i innym byłym szefom Optimusa umorzono, a spółce zwrócono niesłusznie pobrane podatki.

— Nie zmienia to jednak faktu, że fiskus przyczynił się do pogorszenia kondycji firmy i spadku jej wartości. Dlatego zażądamy odszkodowania — mówi osoba zbliżona do zarządu Optimusa.

Mocne argumenty

Tym samym Optimus idzie w ślady JTT Computer, firmy, która w wyniku działań fiskusa w bliźniaczej sprawie znalazła się na krawędzi bankructwa. JTT praktycznie zawiesiło działalność, zwolniło niemal całą załogę (blisko 400 osób), nie ma większych szans na odzyskanie pozycji. Stąd trudno dziwić się rozgoryczeniu obecnych władz, które zapowiadają pozew do sądu również o 100 mln zł.

— Wyciągniemy od Skarbu Państwa każdą złotówkę, która nam się należy — zapewnia Janusz Krasnopolski, obecny szef JTT.

Optimus tak źle nie skończył. Spółka wybroniła się od upadku, ma lepsze wyniki, staje na nogi. Ale zapaść trwa już od 2000 r., kiedy Roman Kluska, założyciel firmy, sprzedał akcje BRE Bankowi. Później przyznał, że jednym z głównych motywów wycofania się z biznesu były układy i groźby pod adresem Optimusa. Fiskus już się szykował do akcji (sprawa przeciw JTT zaczęła się wiosną 2000 r.). W tym momencie Optimus był zaś jedną z kluczowych spółek IT, wartą 1,6 mld zł! Potem wartość spółki systematycznie spadała.

Fiskusowa antyreklama

Prawnicy uważają, że obie firmy mają silne podstawy do roszczeń i że zwycięstwo nie będzie łatwe. Przez spór z fiskusem JTT i Optimusowi pogorszyły się warunki kredytowe, spółki straciły część kontraktów. Trzeba tylko udowodnić związek przyczynowo-skutkowy.