Optimus definitywnie już zrezygnował z kupna STG

Mariusz Zielke
opublikowano: 2001-10-10 00:00

Optimus definitywnie już zrezygnował z kupna STG

Zarząd Optimusa ostatecznie odrzucił propozycję wejścia do bankrutującego STGroup. Wiele wskazuje więc na to, że nic już nie jest w stanie uchronić wrocławskiego dystrybutora przed upadłością.

Rzutem na taśmę STG próbowało jeszcze uratować spółkę przed bankructwem. Wrocławski dystrybutor usilnie próbował namówić do inwestycji Optimusa. Na poniedziałkowym posiedzeniu zarządu nowosądeckiej spółki zapadła jednak ostateczna decyzja, że nie przejmie ona STG — wynika z nieoficjalnej informacji.

Zmiany stanowiska

I choć taką inwestycję już wcześniej wykluczały osoby zbliżone do Optimusa, to jednak ostatnio ponownie podjęto rozmowy. Według naszych informacji, Optimus mógłby przejąć STG, nie płacąc za nią ani grosza. Jednocześnie jednak wziąłby na siebie zobowiązania wobec wierzycieli. Długi STG wynoszą prawie 100 mln zł. Lawinowo umowy kredytowe wypowiedziały banki (Bank Handlowy, Amerbank, ING BSK), żądając spłaty zadłużenia. STG zostało zmuszone przez audytora do utworzenia rezerw na ponad 40 mln zł. Mimo wszystko spółka wciąż liczy na porozumienie z wierzycielami. Zdaniem specjalistów, już na to za późno, a spółka powinna myśleć o restrukturyzacji co najmniej od połowy 2000 r. Zamiast tego niektórzy akcjonariusze i członkowie władz STG pozbywali się akcji, żeby ograniczyć straty.

Potrzeba kapitału

STG próbowało namówić do inwestycji większość krajowych dystrybutorów IT oraz fundusze inwestycyjne.

— Kłopoty finansowe były już jednak na tyle duże, że spółka wymagała bardzo dużego dokapitalizowania. Tymczasem banki coraz mniej chętnie finansują działalność dystrybucyjną — mówi jeden z dystrybutorów, z którym rozmawiało STG.

Mariusz Jaworski, szef firmy Incom, z którą również rozmawiało STG, uważa, że problemy tej firmy nie wynikały z działalności dystrybucyjnej.

— STG było bardzo dobrym dystrybutorem i na tym podstawowym biznesie spółka zarabiała. Do dzisiejszych kłopotów przyczyniły się nie trafione inwestycje w branżę internetową oraz operacje między akcjonariuszami — uważa Mariusz Jaworski.

Jeżeli STG zbankrutuje, będzie to kolejny spektakularny upadek dystrybutora sprzętu komputerowego. W końcu 2000 r. upadłość ogłosiło TCH Components , jeden z liczących się dystrybutorów komponentów. Jego śladem poszła poznańska Cadena i warszawskie Tornado 2000.