Dwa dni temu kurs akcji Optimusa rozgrzał się do czerwoności. Spowodowały to spekulacje „Parkietu”, dotyczące wejścia do spółki inwestora z Japonii oraz bliskiego finiszu prac nad nową strategią dla spółki.
- Nie słyszałem, aby były prowadzone jakiekolwiek rozmowy z Japończykami – mówi nam Zbigniew Jakubas, główny akcjonariusz Optimusa.
Sama spółka po azjatyckich rewelacjach zareagowała komunikatem, w którym ujawniła, że prowadziła negocjacje z Sincere Equity Limited z Hongkongu. Dotyczyły ewentualnych związków kapitałowych i zleceń dla polskiej firmy na montaż sprzętu. Jednak zakończyły się one fiaskiem.
Z naszych informacji wynika, że takie rozmowy były prowadzone, ale wiele miesięcy temu - jeszcze przez poprzedni zarząd. Dopiero teraz zdecydowano się na publikację komunikatu, by powstrzymać krążące plotki o azjatyckim inwestorze (Komisja Nadzoru Finansowego wcześniej wiedziała o negocjacjach, ale zgodziła się na utajnienie informacji). Informacja o fiasku rozmów z Chińczykami spowodowała, że euforia opadła i akcje Optimusa straciły kilkanaście procent.
Optimus faktycznie szuka inwestora. To jeden ze scenariuszy na przyszłość spółki. „Puls Biznesu” pisał o tym już w październiku ubiegłego roku, gdy spółka ogłosiła, że wycofuje się z niskomarżowego biznesu związanego ze składaniem komputerów.
- Możliwe są ruchy w obie strony. Optimus może dokonać przejęcia, ale także sam może zostać przejęty – mówił wówczas Zbigniew Jakubas.
Teraz dodaje, że zadaniem Wiesława Skrobowskiego – obecnego prezesa Optimusa – jest znalezienie nowej koncepcji biznesowej, a prace nad tym są już zaawansowane.
Kiedy w Optimusie może pojawić się inwestor lub wyjaśni się sprawa
nowego pomysłu biznesowego? Czytaj w dzisiejszym Pulsie Biznesu.