Optimus Pascal jeszcze poczeka na inwestora
STRZAŁ W DZIESIĄTKĘ: Rozpoczęcie w 1995 roku działalności internetowej bardzo opłaciło się Optimusowi, którym kieruje Roman Kluska. Dzisiaj spora część wartości nowosądeckiej firmy wyceniana jest właśnie przez ten pryzmat. fot. Grzegorz Kawecki
Jak poinformował wczoraj nowosądecki producent sprzętu komputerowego, spółka Optimus, w najbliższym czasie nie należy oczekiwać wejścia inwestora strategicznego do firmy Optimus Pascal, która w grupie zajmuje się sprawami związanymi z Internetem. W dalszym ciągu prowadzone jednak będą w tej sprawie konsultacje z ewentualnymi partnerami. Ze względu na wagę problemu Optimus najprawdopodobniej zdecyduje się również skorzystać z pomocy któregoś z banków inwestycyjnych, zajmujących się tego typu sprawami.
TRUDNO obecnie wyrokować, kto mógłby zostać nowym udziałowcem Optimus Pascala. Kandydatów na to stanowisko nie brakuje, począwszy od krajowych podmiotów, jak chociażby Telekomunikacja Polska na zagranicznych spółkach kończąc. W tym drugim przypadku głośno mówi się o zainteresowaniu współpracą z Optimusem, jakie zgłasza amerykański potentat na rynku usług internetowych, firma American OnLine (AOL). Gdyby te pogłoski się potwierdziły, byłby to drugi amerykański podmiot, po Lockheed Martinie, jaki zdecydował się na współpracę z Optimusem. Sprawa nie jest jednak przesądzona, zaś na rynku każdego dnia pojawiają się informacje o kolejnych możliwych mariażach.
ZDANIA analityków co do prób pozyskania inwestora strategicznego dla Optimus Pascala są podzielone. Wynika to z faktu ogromnego wpływu tej spółki na wycenę i wartość całej grupy Optimusa. Jest ona bowiem traktowana przez nich jako pokaźne źródło zysków w przyszłości, które jest silnie dyskontowane w obecnej cenie akcji. Pozbycie się tej kury znoszącej złote jajka znacznie obniżyłoby wartość nowosądeckiej firmy. Dlatego, jak się powszechnie uważa, negocjacje z ewentualnym inwestorem mogą być trudne i długotrwałe, co tylko dodatkowo może sprzyjać spekulacjom na walorach Optimusa.
OBECNIE Optimus posiada 75-proc. udział w kapitale Optimus Pascala. Spółka ta zawiaduje największym i najstarszym krajowym portalem internetowym — Onet. Szacuje się, że w końcu ubiegłego roku posiadał on około 250 tys. zarejestrowanych użytkowników, zaś dzienna liczba odwiedzin jego stron przekroczyła już jeden milion. Portal świadczy szerokie usługi związane z Internetem, przykładowo: bezpłatną pocztę, chaty czy też handel elektroniczny. Na jego stronach znajdują się najróżniejsze serwisy informacyjne, które tworzone są zarówno za pomocą wewnętrznych zasobów spółki, jak i przy współpracy z wieloma firmami medialnymi jak choćby PAP czy IAR. Optimus Pascal czerpie na razie zyski przede wszystkim z zamieszczanych reklam internetowych oraz projektowania, tworzenia i modernizacji stron WWW. W przyszłości nie można wykluczyć, że dodatkowe zyski będą generowane też z odpłatnego dostępu do wybranych serwisów.
Z UWAGI na brak odpowiedniej metodologii prowadzenia wyceny, ciężko jest określić wartość spółek internetowych. Nie inaczej jest w przypadku Optimus Pascala. Na rynku pojawiło się do tej pory jedno opracowanie, przygotowane przez CDM Pekao SA, które szacuje wartość zasobów internetowych spółki na ponad 120 mln zł. Jest to około 1/6 obecnej wartości rynkowej Optimusa. Wycena ta nie obejmuje jednak wszystkich aspektów działalności spółki i bazuje wyłącznie na jej prognozowanych przychodach. Dlatego też ewentualny inwestor, uwzględniając premię związana z przejęciem kontroli nad spółką ze ścisłej krajowej czołówki, musiałby zapłacić znacznie więcej, nawet powyżej 50 mln dolarów. Taki zastrzyk gotówki dla nowosądeckiej spółki byłby bardzo istotny, biorąc pod uwagę stan jego finansów i słabsze ubiegłoroczne wyniki, niemniej jednak należałoby się zastanowić nad celowością takiej transakcji, szczególnie że prognozy rozwoju Internetu wskazują na dalszy dynamiczny jego rozwój, a co za tym idzie stale rosnące zyski.
RYNEK od niedawna bardzo dobrze przyjmuje wszystkie doniesienia o zaangażowaniu giełdowych spółek w Internet. W konsekwencji doprowadziło to do znacznego wzrostu kursów na GPW. Nie inaczej było w przypadku akcji Optimusa, które w przeciągu zaledwie 5 tygodni podrożały blisko o 100 proc. Podczas wczorajszego fixingu notowane były po kursie równym 116,5 zł, który tylko o 10 proc. jest niższy od historycznego maksimum na poziomie 130 zł.
W PRZYPADKU Optimusa można mówić o uzasadnionym wzroście ceny jego akcji, gdyż na razie jest to jedyna spółka (większość innych przedstawicieli branży IT jest dopiero w fazie budowy lub przejęć), która od podstaw zbudowała własny portal i teraz może pochwalić się naprawdę dużym sukcesem na rynku internetowym.