Optimus, legenda polskiej branży komputerowej, wraca do życia. Wszystko za sprawą firmy AB, giełdowego dystrybutora sprzętu IT, która odkupiła markę od CD Projektu i bierze się za jej reaktywację.
![WIOSNA WE WRZEŚNIU: Czy AB kryzys ma już za sobą? Wiele na to wskazuje. Zakup
Optimusa nie był jedyną niespodzianką, którą zaprezentował Andrzej Przybyło, prezes AB.
Spółka zacznie sprzedawać własne tablety i mocniej wejdzie na rynek AGD. Prezes nie
wyklucza wypłacenia także symbolicznej dywidendy. [FOT. ARC] WIOSNA WE WRZEŚNIU: Czy AB kryzys ma już za sobą? Wiele na to wskazuje. Zakup
Optimusa nie był jedyną niespodzianką, którą zaprezentował Andrzej Przybyło, prezes AB.
Spółka zacznie sprzedawać własne tablety i mocniej wejdzie na rynek AGD. Prezes nie
wyklucza wypłacenia także symbolicznej dywidendy. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/e806ccd7-01e2-4130-b610-ccd4440f330e/679e9045-6287-5787-b7c4-a38fc6aecbce_w_830.jpg)
— Na jej podstawie będziemy budowali sieć partnerską dla małych integratorów IT. Nowy Optimus będzie także produkował komputery i sprzęt IT — zapowiada Andrzej Przybyło, prezes AB.
Lokalna siła
Dystrybutor szukał nisz rynkowych i wpadł na pomysł nawiązania współpracy z lokalnymi integratorami, którzy ze względu na skalę działania mają problemy ze zdobyciem poważniejszych zamówień. Przy okazji AB sprawdziło, jakie polskie marki komputerowe są najlepiej postrzegane przez małe firmy.
— Byliśmy w szoku, bo dla nich cały czas najbardziej rozpoznawalną i cieszącą się sentymentem marką jest właśnie Optimus — mówi Andrzej Przybyło.
Optimus ma się stać jej głównym brandem w segmencie klientów biznesowych. Produkcja komputerów ma ruszyć jeszcze w tym roku (w fabryce w Czechach). Dystrybutor liczy, że w ciągu dwóch lat projekt przyniesie dodatkowe 100-150 mln zł przychodów o znacznie wyższej marży niż standardowa dystrybucja. Zakłada także, że do końca 2014 r. zdobędzie 100 partnerów franczyzowych Optimusa.
— Dzięki Optimusowi zaistniejemy na rynku lokalnych przetargów w takich obszarach jak sektor publiczny, edukacja czy ochrona zdrowia — twierdzi prezes AB.
Za nieduże pieniądze
Dystrybutor nie był jedyną firmą, która miała chrapkę na Optimusa. Do producenta i dystrybutora gier komputerowych CD Projekt zgłosili się także inni. — Oferta, którą dostaliśmy od AB, była najlepsza — mówi Piotr Nielubowicz, wiceprezes CD Projekt ds. finansowych.
Nie chce ujawnić wartości transakcji, ale podkreśla, że została zaksięgowana w wynikach dewelopera za pierwszą połowę roku i nie miała istotnego wpływu. — Choć Optimus to znana marka na polskim rynku IT, na jej wycenę wpływały takie czynniki, jak zaprzestanie działalności, niskie marże na rynku komputerowym czy lokalny charakter. W efekcie była niższa niż może wydawać się na pierwszy rzut oka — podkreśla Piotr Nielubowicz. Specjaliści szacują, że wartość transakcji wynosiła kilkaset tysięcy złotych.
CD Projekt sprzedał markę, bo czyści aktywa z pozostałości po Optimusie. Choć deweloper gier wykorzystał nowosądecką firmę do wejścia na giełdę i przez chwilę nosił jej nazwę, to nie utożsamiał się z tradycją Optimusa. Do upłynnienia pozostała jeszcze nieruchomość w Nowym Sączu. CD Projekt przejął także roszczenia wobec skarbu państwa za doprowadzenie do upadku Optimusa. Razem z odsetkami w grę wchodzi ponad 65 mln zł. Optimus był w latach 90. poprzedniego wieku jedną z najszybciej rozwijających się firm IT w Polsce. Problemy spółki oraz jej założyciela — Romana Kluski — zaczęły się w 2001 r., kiedy wkroczyła do niej kontrola skarbowa. Wkrótce do niej dołączyła prokuratura. Jak okazało się kilka lat później, działania aparatu państwowego wobec Optimusa i Romana Kluski były bezpodstawne. Spółki już nie udało się uratować.
Spóźnione wejście
Na wczorajszej sesji akcję AB mocno zyskiwały. Koło południa drożały nawet o 9 proc. i kosztowały ponad 26 zł. Według analityków, nie była to zasługa Optimusa, ale lepszych od oczekiwań wyników rocznych (rok obrotowy AB kończy się 30 czerwca).
— Były one tylko nieznacznie lepsze od oczekiwań, ale jest to pierwsza od pięciu kwartałów dobra informacja ze strony AB — mówi Zbigniew Porczyk z DM BZ WBK.
Jego zdaniem, zakup Optimusa będzie mieć marginalne przełożenie na biznes dystrybutora. Wyjaśnia, że dodatkowe 100-150 mln zł to zaledwie 2-3 proc. rocznych przychodów spółki.
Według niego, z biznesowego punktu widzenia ważniejsze jest spóźnione wejście AB na rynek tabletów. Optimus nie był jedynym polskim producentem komputerów, który został wykończony przez fiskusa. Taki sam los spotkał JTT Computer. Jej produkty pod marką Adax nie zniknęły jednak z rynku.
W 2006 r. część firmy, która zajmowała się ich produkcją, została kupiona przez wrocławskiego dystrybutora IT Incom. W tym roku Adax wprowadził na rynek tablety, które sprzedaje pod własną marką. Andrzej Przybyło twierdzi, że po zakupie Optimusa skontaktował się z jego założycielem — Romanem Kluską. Ten był zadowolony, że jego marka będzie miała szansę jeszcze raz zaistnieć na rynku.
— Mam nadzieję, że rozwój Optimusa w strukturach grupy AB będzie sukcesem — mówi Roman Kluska.