Import technologii produkcji kas fiskalnych nie zwiększa wartości importowanych części do nich — orzekł NSA.
Siedem lat temu jedna z licznych kontroli celnych w spółce wykryła, że Optimus, sprowadzając z Japonii części do montowanych przez siebie kas fiskalnych, kupił od tego samego dostawcy prawa licencyjne do nich. Organy celne uznały, że podwyższają one wartość importowanych części i kazały spółce zapłacić 330 tys. zł dodatkowego cła. Optimus zaskarżył decyzję do sądu administracyjnego. Bronił się, że kupił technologię, know-how, wiedzę o produkcji kas, a to nie ma wpływu na wartość towaru, jakim są części. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Krakowie w zeszłym roku oddalił skargę Optimusa. Spółka złożyła kasację od wyroku, którą wczoraj rozpoznał Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) i przyznał rację Optimusowi.
— Sąd nie rozumie, dlaczego opłaty licencyjne czy wartość know-how ma być wliczona w cenę towaru i podwyższać ją tylko dlatego, że jedno i drugie pochodzi od tego samego dostawcy. Gdyby tak było, spółka mogłaby uniknąć kłopotów, kupując części od pośrednika, nie od producenta — skonkludował w uzasadnieniu werdyktu sędzia Andrzej Kisielewicz, uchylając wyrok pierwszej instancji..
Sprawa merytorycznie wraca zatem do WSA w Krakowie, który rozpatrując ją ponownie, będzie musiał kierować się wytycznymi NSA.