Wall Street powróciła do gry z nadziejami na kontynuację rajdu podgrzewanymi doniesieniami z odradzającej się gospodarki. Szczególne wsparcie inwestorzy znaleźli w danych z sektora usług, który odnotował w czerwcu relatywnie silny wzrost, a przynajmniej przebijający oczekiwania ekonomistów.

Na finiszu indeks największych blue chipów Dow Jones IA rósł o 1,78 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zwyżkował o 1,59 proc. zaś technologiczny Nasdaq drożał o 2,21 proc. notując kolejny rekord zamknięcia.
Z najnowszych odczytów wynika, że w minionym miesiącu spore ożywienie odnotowano w sektorze usługowym, odpowiadającym za zdecydowaną większość amerykańskiego PKB. Wskaźnik ISM podskoczył do 57,1 pkt niemal powracając do poziomów sprzed pandemii.
Optymizm mógłby być jeszcze większy gdyby nie informacje z frontu walki z pandemia koronawirusa. W trakcie minionego weekendu Święta Niepodległości kilka stanów odnotowało bowiem rekordową liczbę nowych infekcji Covid-19. W przypadku Florydy wzrost nowych infekcji w ujęciu dziennym przewyższył wyniki notowane w szczycie pandemii w jakimkolwiek europejskim kraju.
Zwyżce na rynku przewodził segment technologiczny. Ogółem w górę szło 10 z 11-tu głównych sektorów tworzących indeks S&P500.
Trwa dobra passa walorów Tesli. Akcje producenta w pełni elektrycznych samochodów drożały piąta sesję z rzędu. Momentami kurs rósł o ponad 10 proc. Aprecjacja była zasługą m.in. analityków banku JPMorgan, którzy podnieśli cenę docelową po lepszych niż oczekiwano wynikach sprzedaży.
Mocno rosła też wycena papierów Uber Technologies. Wszystko dzięki informacji o zgodzie na przejęcie Postamtes, dostawcy jedzenia w ramach wycenianej na 2,65 mld USD transakcji, która ma być zrealizowana w całości w gotówce.