„Od powietrza, głodu, ognia i wojny wybaw nas Panie!” — pisali nasi przodkowie na przydrożnych kapliczkach. W tym roku w „Pulsie Biznesu” dokładamy do tej tradycji nasz — nieco świecki — wątek. Na koniec roku pytamy ludzi biznesu o to, czego życzyliby sobie i innym na kolejnych 12 miesięcy. Tym razem wzięliśmy naszych rozmówców pod włos, pytając, czego nie życzą sobie w nadchodzącym roku. W ten sposób chcieliśmy zachęcić ich nie do narzekania, ale do jeszcze głębszej refleksji. Negacja w tym wypadku miała być pretekstem także do wydobycia pozytywów. Nie chodziło o „nie, bo nie”, lecz o jak najwięcej „od nie do tak”.
Owszem, „nie” zaszyte w pytaniu miało też prowokować. Z wypowiedzi naszych rozmówców można więc stworzyć zestaw obaw i zagrożeń, jakie widzą oni w otaczającej nas rzeczywistości. Nie oznacza to jednak, że polscy biznesmeni są marudzącymi ponurakami. Jest to raczej dowód na to, że twardo stąpają po ziemi. Zdaniem wielu z cytowanych osób, wciąż trzeba być nie lada optymistą, by prowadzić w Polsce biznes. Zatem ten realny optymizm przebija z wielu życzeń. Tak jak rok temu, gdy duża część pytanych przez „PB” osób pocieszała się: „13” w dacie może być pechowa, ale zielona wyspa wyłoni się kiedyś spod śniegu. W tym roku również daje się między słowami wyczytać zniecierpliwienie przedłużającą się bylejakością, przeciętnością w gospodarce. Życzyliśmy sobie zatem więcej optymizmu, otwartości, odwagi. No i mniej biurokracji oraz niższych podatków.
Rok później gros życzeń można by bez zgrzytów przedrukować po raz kolejny. Część brzmiałaby jednak zbyt kasandrycznie lub nader optymistycznie — bo kryzys jakby mniej straszny, ale np. fiskalne zakusy państwa groźniejsze. Wychodzi na to, że w 2014 r. „od podatków, biurokracji, bessy i naiwnej wiary w biznesowe cuda wybaw nas...”. A gdyby tak większość „nieżyczeń” się spełniła? Wtedy zapewne nie tylko premier cytowałby z lubością wieszcza Norwida. Jak to szło w exposé Donalda Tuska...? „Wolni ludzie! Tworzyć czas!”.
RAFAŁ BAUER
prezes Próchnika
Na 2014 r. i każdy kolejny społeczeństwu, kolegom z biznesu, politykom, a przede wszystkim sobie i moim współpracownikom nie życzę zwiększenia tempa pracy, umysłowej stagnacji, lenistwa i sięgania po rozwiązania, których efekty są tylko chwilowe.
WITOLD JAWORSKI
prezes Allianz Polska
Polsce i naszej gospodarce nie życzę trwania w koniunkturalnym zawieszeniu i niepewności. Mam nadzieję, że recesja, której doświadczaliśmy przez ostatnie lata i która miała wpływ także na branżę ubezpieczeniową, zakończy się w przyszłym roku. Branży nie życzę, by trwała w przekonaniu, że walka o udział w rynku jest ważniejsza od stabilnego i rentownego wzrostu. Rynkowi zaś nie życzę żadnych kolejnych niespodzianek, takich jak na przykład dekonstrukcja systemu emerytalnego, które zaskoczą i zmuszą do zmiany długoterminowych planów biznesowych i inwestycyjnych.
ADAM ROZWADOWSKI,
prezes i właściciel Enel-Medu
Nie życzę sobie kolejnego roku bez zmian w zakresie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Powinny być wprowadzone jak najszybciej. Przyśpieszą rozwój branży i wpompują dodatkowe pieniądze do systemu. Nagłe zmiany legislacyjne z zakresu opieki zdrowotnej nie są natomiast mile widziane. Trudno prowadzić biznes, gdy co pięć minut wchodzą w życie przepisy, które wywracają rynek do góry nogami.
ZBIGNIEW BENBENEK,
właściciel „Super Expressu”, stacji
telewizyjnych i radiowych
Nie życzę sobie dalszych spadków w branży reklamowej, podwyżek prowizji kolporterów i marginalizacji pozycji cyfrowej telewizji naziemnej, z którą wiążę wielkie nadzieje. Bardzo nie życzę sobie dalszej kradzieży treści, która zabija media.
RAFAŁ BRZOSKA,
prezes Integer.pl
Wszystkim Polakom nie życzę tego, by tracili cenny czas w wielogodzinnych kolejkach na poczcie czy w sklepie. Więcej wspólnych chwil z rodziną to prawdziwy skarb. Operatorom logistycznym nie życzę, by koszty ostatniej mili spędzały im sen z powiek — to problem, który dziś coraz łatwiej rozwiązać. Branży e-commerce nie życzę dronów — szybki wzrost handlu online na wszystkich światowych rynkach wymaga innowacyjności, ale też sprawdzonych, bezpiecznych rozwiązań. Instytucjom publicznym nie życzę hegemonii stempla pocztowego. Zalety konkurencyjnego rynku to jedno z najlepszych doświadczeń, jakie mogą być udziałem zarówno zamawiających, jak i wszystkich obywateli. Grupie Integer. pl i wszystkim naszym pracownikom nie życzę łatwych rozwiązań w zmierzaniu do celu. Nasza historia pokazała, że pokonywanie raf i przeciwności wzmacnia i pozwala zdobywać najwyższe szczyty. Natomiast Poczcie Polskiej nie życzę, by była zmuszona redukować zatrudnienie — wszak elastyczność i zdrowa konkurencja może zapewnić miejsca pracy na wiele lat. Czytelnikom „PB” życzę zaś, by nowy 2014 rok przyniósł skokowy wzrost działalności, a każdy ruch kończył się zwycięstwem!
TOMASZ BŁAWAT,
prezes Carlsberg Polska
Nie życzę branży zimnego, deszczowego lata, a całej gospodarce — wzrostu obciążeń podatkowych, niemiłych niespodzianek w strefie euro i całej UE oraz pogorszenia nastrojów w Niemczech, bo to nasz najważniejszy partner handlowy.
JANUSZ FILIPIAK,
prezes i założyciel Comarchu
W 2014 r. nie życzę sobie mocnego złotego, gdyż działalność eksportowa będzie mniej opłacalna, niepewności prawa, bo nie można skutecznie prowadzić biznesu, gdy przepisy ciągle zaskakują przedsiębiorców, i skomplikowanych, niejednoznacznych przepisów podatkowych, które zabijają ducha przedsiębiorczości.
ADAM MACIEJEWSKI,
prezes Giełdy Papierów Wartościowych
Antymaterii niszczącej nasze zaufanie, braku wiary w siebie, bliskich i współpracowników. Zwątpienia, że potrafimy. Braku pomysłów. Zapału w wersji słomianej. Wszelkiej niestabilności. Krótkowzroczności. Brzydoty wokół. Choroby i przemęczenia. Nowych wirusów, nie tylko komputerowych. Braku odporności, także na głupotę i zawiść. Ochłodzenia klimatu, także międzyludzkiego. Dni wyłącznie pochmurnych. Nocy wyłącznie bezgwiezdnych. Tego właśnie ani sobie, ani innym nie życzę.
JERZY MAZGAJ,
prezes Alma Market
Nie życzę sobie zmian ekipy rządzącej i ministrów, bo to oznacza brak stabilności. Nie życzę sobie również kolejnego skoku na OFE, pierwszego zresztą też, a branży i grupie — ubożejącego społeczeństwa, dociskanego nowymi podatkami.
TOMASZ MALICKI,
prezes Gino Rossi
Mojej firmie i całej branży nie życzę spadku popytu wśród konsumentów. Naszym klientom — żeby cokolwiek w 2014 r. ograniczało realizację ich marzeń. Całej gospodarce i wszystkim przedsiębiorcom nie życzę doświadczenia kolejnej fali kryzysu. Oby nowy rok oraz przyszłe lata były dla nas czasem prosperity.
JACEK KRAWIEC,
prezes Orlenu
Nikomu z branży rafineryjnej nie życzę utrzymania w 2014 r. warunków, w jakich pracowaliśmy przez ostatnie 12 miesięcy — kompilacji trudnej sytuacji makroekonomicznej, marż na historycznie niskich poziomach i zaburzonego przez szarą strefę popytu na paliwa. Liczę też, że nie pojawią się nowe, nieracjonalne regulacje unijne, utrudniające działania w obszarze poszukiwań gazu z łupków czy budowy segmentu energetycznego. Wierzę mocno w powodzenie naszej koncepcji rozwoju firmy, ale na pewno pomocna byłaby jeszcze większa niż wyliczana przez analityków dynamika wzrostu gospodarczego, która skutecznie ożywiłaby również naszą branżę.
JACEK LEVERNES,
prezes Związku Liderów Sektora Usług
Biznesowych w Polsce
Sektorowi usług biznesowych, drugiemu największemu sektorowi w Polsce, nie życzyłbym braku poparcia przez środowisko polityczno-biznesowe. Mamy pomysł, jak zmienić Polskę w potęgę biznesową na miarę Luksemburga i Irlandii, a zamiast centrów finansowo-księgowych ściągnąć bardziej zaawansowane usługi middle- -office. To będzie nasz sztandarowy temat w przyszłym roku. Jeśli nasz plan się powiedzie, w Polsce powstanie do 2017 r. 100 tys. etatów, a do budżetu wpłynie dodatkowe 7 mld zł. Zmieniamy ilość na jakość. To oznacza wyższe pensje i lepsze możliwości kariery w centrach usług oraz totalnie inny wizerunek Polski za granicą.
JULIEN VERLEY,
prezes nc+
To, czego na pewno sobie nie życzę w 2014 r. ani w kolejnych latach, to niezadowolenie jakiegokolwiek klienta. Nie życzę również, żeby ten rok był kolejnym bez polskiej drużyny w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a Hollywood produkowało kiepskie filmy i eksportowało je do Europy. Nie życzę złej pogody i kontynuacji kryzysu, życzę zaś — jako Francuz żyjący w Polsce — żebyście pozostali tak dynamiczni i pełni energii, jak jesteście w ostatnich latach.
KRZYSZTOF BERNDT,
prezes Polfy Tarchomin
Na przyszły roku życzę sobie jednego: rozpoczęcia procesu prywatyzacji Polfy Tarchomin i pozyskania finansowania dla koniecznych inwestycji.
KRZYSZTOF ZAMASZ,
prezes Enei
Grupie Enea życzę, żeby nie narzekali na nas ani akcjonariusze, ani klienci, pracownikom, żeby bankomaty nigdy nie odmawiały wydania biletów Narodowego Banku Polskiego w potrzebnej ilości, a konkurentom, żeby nie było im z nami łatwo. Sobie, żeby mój obecny życiowy rekord w maratonie nie ostał się zbyt długo, a wszystkim, żeby orkany nie wiały i w nowym roku nikomu nie zabrakło prądu ani ciepła.
RADOSŁAW SZUBERT,
prezes i założyciel Polmedu
Mam nadzieję, że w przyszłym roku rządzący wprowadzą dodatkowe polisy zdrowotne. I choć decyzja nie jest najłatwiejsza, bo na początku może być źle odebrana przez społeczeństwo, po kilku latach twórcy zmian będą mogli być dumni, że zrobili coś dobrego dla Polski. Mam nadzieję, że w 2014 r. zmieni się też podejście do prywatnej medycyny — dzisiaj traktowanej jak zło.
PAWEŁ OLECHNOWICZ,
prezes Grupy Lotos
Na kolejny rok życzę gorąco, aby kwestie etyczne podejmowane były w każdej firmie i instytucji publicznej i nie tylko w obszarze pracowniczym, ale również w relacjach z partnerami zewnętrznymi. Zarządzanie przedsiębiorstwem poprzez wartości to odpowiedź na wyzwania, jakie stawia przed nami przyszłość, i kryzysy, z którymi na co dzień musimy się mierzyć. Oby tych drugich było jak najmniej. My przedsiębiorcy nie możemy liczyć na cuda, te w biznesie się nie zdarzają. Dlatego w 2014 r. życzę wszystkim nieustającego, twórczego zapału do działania i skuteczności w realizacji strategicznych planów.
JAROSŁAW ZAGÓROWSKI,
prezes Jastrzębskiej Spółki
Węglowej
W 2014 r. nie życzę Państwu zimy bez ciepłych kaloryferów i lata bez klimatyzacji. Cieszmy się ciepłem i chłodem, które pochodzą z coraz czystszych źródeł energii, i umiejmy szukać mądrych kompromisów, aby zapewnić jak najlepsze wykorzystanie surowców energetycznych z szacunkiem dla środowiska naturalnego. Tym, którzy mają wpływ na życie gospodarcze, życzę samych przemyślanych i odpowiedzialnych decyzji, bo nic nie jest przedsiębiorcom bardziej potrzebne niż stabilne warunki prowadzenia biznesu.
JAROSŁAW PARKOT,
prezes Warty
Dla nikogo nie jest korzystna wojna cenowa we wszystkich segmentach rynku ubezpieczeń majątkowych. Dlatego nie życzę ani rynkowi, ani sobie jej kontynuacji w przyszłym roku. Mam nadzieję, że 2014 r. przyniesie urealnienie cen. Trudno przewidywać, kiedy to nastąpi, ale im szybciej, tym lepiej dla wszystkich. Nam wszystkim nie życzę, żeby polska gospodarka rozwijała się jak w 2013 r. Niech rośnie szybciej! Widzimy pierwsze oznaki ożywienia i u nas, i w strefie euro, więc z optymizmem patrzę na perspektywy naszego rynku w 2014 r.
MATEUSZ MORAWIECKI,
prezes BZ WBK
Z perspektywy tego, co za nami, i mając na uwadze wyzwania przed nami, nie życzę polskiej gospodarce, by w 2014 r. zawdzięczała wzrost tylko jednej lokomotywie, którą w mijającym roku był eksport. Na szczęście już widać, że lokomotyw w przyszłym roku będzie więcej, bo na tory wyjechały kolejne: inwestycje i konsumpcja. Nie życzę też nadmiernych regulacji, dławiących ekspansję polskich firm, rozwoju opierającego się na długu, wzrostu bezrobocia i spadku w globalnych rankingach atrakcyjności inwestycyjnej. Nie życzę także pogorszenia wskaźników demograficznych, a temu, kto wpadł na pomysł składania „nieżyczeń”, nie życzę niczego złego.
WIESŁAW WŁODARSKI,
prezes FoodCare
Całej gospodarce nie życzę kryzysu finansowego i spadku PKB, a przedsiębiorcom — nieprzespanych nocy i dołujących notowań giełdowych. Niech branża spożywcza nie mierzy się z krótkim latem i ostrą konkurencją, a spółka FoodCare ma więcej kontaktów z polską piłką niż z polskim boksem.
SYLWESTER WASĄG,
prezes Subsydium
W przyszłym roku pieniądze z Unii Europejskiej znów zaczną płynąć do Polski szerszym strumieniem. Nie życzę żadnej polskiej firmie i innym beneficjentom, by przegapili ten moment — dla dobra wszystkich i naszej gospodarki. 2013 r. już prawie za nami. Cieszę się, że Polska przeszła przez kolejny trudny rok kryzysu suchą nogą. Skoro dawaliśmy sobie radę w ostatnich trudnych latach, to damy radę i w kolejnych. Wesołych Świąt i wykorzystania szans w przyszłym roku.
IWONA SURDYKOWSKA-HUK,
dyrektor i właścicielka InfoCredit
W ubiegłym roku gospodarka poradziła sobie bardzo dobrze. Nie życzę sobie, by w przyszłym roku ktoś jej „pomagał”, wprowadzając nieprzemyślane zmiany. Nie życzę sobie też bezsensownego „udoskonalania” przepisów, bez przeanalizowania, jakie będą skutki. Im prostsze zasady biznesu, tym lepiej. Nie ulegajmy modom, róbmy swoje. Nie życzę też sobie i nikomu niedokończonych reform. Od tego roku mamy segregację śmieci i dobrze. Ale nikt nie pomyślał o tym, co zrobić ze zużytymi świetlówkami, które zatruwają środowisko. Tworząc wielkie zmiany, nie zapominajmy o szczegółach. To chyba najlepsze życzenia na przyszły rok.
PIOTR SZELIGA,
prezes Boryszewa
Życzę sobie i czytelnikom jak najwięcej wolności gospodarczej i tego, by rząd dbał jedynie o to, żeby wolność nie zamieniła się w dowolność. Życzę też sobie, żeby politycy upraszczali reguły prowadzenia biznesu i ograniczali biurokrację. O resztę przedsiębiorcy zadbają sami.
ROMAN KARKOSIK,
inwestor giełdowy
Nie życzę sobie i innym anonimowych komentarzy, fałszywych klakierów, głupich menedżerów, wyniszczającej bessy, nieomylności, chorobliwej zazdrości, samotnego wigilijnego stołu i poczucia wyższości.
JERZY GARLICKI,
prezes WSiP
W przyszłym roku na pewno nie życzę ani mojej firmie, ani całej branży licznych i głośnych debat o złym stanie polskiej edukacji. Nie życzę też długich dyskusji o problemach naszej oświaty. Problemy są po to, by je rozwiązywać, nie mnożyć. Mnóżmy więc rozwiązania! I koniecznie chwalmy się sukcesami. Z ostatniego Badania Programu Międzynarodowej Oceny Uczniów (PISA) wynika, że w Polsce uczy się lepiej niż w Niemczech, USA i Wielkiej Brytanii. To olbrzymie osiągnięcie polskich szkół, nauczycieli, uczniów i wydawców, efekt prawdziwej rynkowej konkurencji. Dlatego nie życzę ani WSiP, ani branży, by ta konkurencja osłabła. To dzięki niej publikacje edukacyjne mamy na tak wysokim — ośmielę się rzec — najwyższym, światowym poziomie.
MIROSŁAW BIELIŃSKI,
prezes Energi
Nie życzę sobie zmian w regulacjach i zapowiedzi zmian w regulacjach. Nie życzę sobie i naszym klientom wzrostu cen energii. Życzę sobie natomiast, abyśmy w ocenach i dyskusjach znajdowali bez wysiłku różnicę pomiędzy 1 zł a 1 tys. zł, 1 mln zł a 1 mld zł. Życzę też zmęczenia nudą.
ARNAUD DENIS,
prezes Eurobanku
Gospodarce nie życzę, by najbardziej optymistyczne prognozy zapowiadające jej przyszłoroczne ożywienie, wzrost konsumpcji i inwestycji okazały się przesadne. Chciałbym, by były zbyt ostrożne. Czego nie życzę czytelnikom „PB”? Nie życzę państwu lepszej przyszłości. Mam nadzieję, że lepsze już właśnie się rozpoczyna.
JÓZEF WANCER,
prezes BGŻ
W 2014 r. nie życzyłbym sobie i Polakom nieustabilizowanego rządu, braku wzrostu gospodarczego, spadku stóp procentowych, braku szybkiej decyzji Trybunału Konstytucyjnego w kwestii OFE, destabilizacji rynku. Bankowi BGŻ nie życzę niepewności co do właściciela i opóźnień ze strony lokalnego regulatora rozstrzygającego losy spółki. Polsce natomiast nie życzę, aby weszła do Unii Bankowej bez otrzymania istotnych zapewnień dotyczących działalności lokalnego regulatora.
MARIUSZ POTACZAŁA,
prezes DM TMS Brokers
Dokładnie rok temu nie zgadzałem się z pesymistycznymi prognozami dla polskiej gospodarki, która miała znaleźć się w recesji. Nie życzyłem nikomu, by się spełniły. Dziś nie życzę sobie, by kierunek, w którym zmierza polska gospodarka, w przyszłym roku się zmienił. TMS Brokers uważa, że najgorsze za nami i będziemy rośli coraz szybciej. Polskim eksporterom i importerom nie życzę problemów z niestabilną walutą. Nic na to nie wskazuje, ale strzeżonego… Wszystkim zaś życzę wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku. Odpocznijmy chwilę po trudnym, choć nie takim złym 2013 r.