Sytuacja na rynku walutowym jest coraz poważniejsza. Za euro płacono wczoraj maksymalnie 4,7430 zł. Marsz w górę zatrzymał się przed istotną barierą 4,75 zł. Przebicie jej otworzyłoby drogę do wzrostów kursu w okolice 4,80.
Polska waluta traciła w wyniku zdecydowanego pogorszenia się klimatu inwestycyjnego na światowych giełdach. To skutek pesymistycznych doniesień z amerykańskiego sektora motoryzacyjnego. Plan wsparcia dla tamtejszych gigantów samochodowych stanął pod znakiem zapytania. Silnie wzrosła awersja do ryzyka, co uderzyło w notowania walut naszego regionu. Tracił bowiem nie tylko złoty, ale również korona czeska oraz forint. Złotemu nie pomogło też obniżenie ratingu dla Węgier przez agencję SP. Ocena długu węgierskiego rządu została zdegradowana do poziomu BBB- z perspektywą negatywną. Rating może zostać jeszcze obniżony przy kolejnej rewizji.
Joanna Pluta