Opuść uczelnię, jak zdobędziesz tytuł

Allison Schrager, młoda amerykańska ekonomistka, radzi na stronach portalu Quartz, by postarać się o zdobycie stopnia naukowego PhD, czyli obecnego w strukturach szkolnictwa krajów anglosaskich odpowiednika doktora.

Dodaje jednak, że uczelnię warto opuścić zaraz po uzyskaniu stopnia. Głos Allison Schrager wpisuje się w żywą dyskusję na temat kondycji uczelni wyższych, która toczona jest w wielu krajach. Absolwenci uniwersytetów mają niejednokrotnie spore trudności ze znalezieniem pracy, a bezrobocie w tej grupie wiekowej jest problemem zarówno w USA, jak i Unii Europejskiej. Dyskusja dotyczy też studentów, którzy chcą dalej piąć się po drabinie stopni naukowych. Po co komuś tytuł doktora?

Zobacz więcej

FOT. Bloomberg

Do czego może się przydać? Co robić po zdobyciu tytułu? „Zapisanie się na program studiów doktoranckich jest z ekonomicznego punktu widzenia okropną decyzją, ale to nie znaczy, że nie powinieneś tego robić. Po prostu nie pozwól, by zrujnowało ci to życie” — pisze otwarcie autorka tekstu.

Podaje przykład ze swojego podwórka. Po blisko 10 latach obecności w szkole absolwent ciągle ma na karku spore zadłużenie jako koszty studiów, ale nadal pracuje w środowisku akademickim w niepełnym wymiarze czasu lub jako adiunkt.

Takie miejsca pracy stanowią aż 76 proc. akademickiej siły roboczej. Ekonomistka przyznaje, że więcej pieniędzy zarobiłaby, robiąc studia MBA, ale podjęcie studiów doktoranckich jest najlepszą rzeczą, jaką zrobiła. W środowisku akademickim najcenniejsze są rygor intelektualny, odkrywanie nowych rzeczy, nieustanna nauka od rówieśników i możliwość dzielenia się efektami swojej pracy. Każdy z tych plusów można jednak odkryć w pracy poza uczelnią.

— Rozumiem ekonomię lepiej w wyniku opuszczenia środowiska akademickiego — twierdzi Allison Schrager, przyznając jednocześnie, że doktorat daje jej narzędzia pomagające prosperować na nowoczesnym rynku pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu