Potentat bazodanowy chce silniej zaistnieć na rynku MŚP. Na razie poszerzył zakres dotychczasowego subprogramu partnerskiego.
Korporacja Oracle wprowadza kolejny program partnerski dla niezależnych producentów oprogramowania wykorzystujących w swoich aplikacjach bazy danych i serwery aplikacyjne Oracle. Uruchamiany właśnie program partnerski nosi nazwę QuickStart Plus i bazuje na doświadczeniach programu QuickStart, zainicjowanego we wrześniu 2004 r. Uczestniczyć można w nim było przez rok, gdyż miał być tylko przedsionkiem zachęcającym do wejścia do głównego programu partnerskiego Oracle, czyli PartnerNetwork.
— Teoretycznie po roku uczestnictwa w QuickStart firmy powinny przystąpić do regularnego programu partnerskiego. Ale ponieważ trwały prace nad nowym programem partnerskim dla niezależnych domów software’owych, produkujących oprogramowanie dla małych i średnich firm, okres uczestnictwa w QuickStart był wydłużany — przyznaje Dariusz Koseski, menedżer ds. programów partnerskich w Oracle Polska.
Główną zachętą do uczestnictwa w programie QuickStart był niższy koszt uczestnictwa niż w PartnerNetwork. Wynosił 300 USD za rok, w tym drugim — 2000 USD za rok. Ale uczestnicy QuickStart uzyskiwali jedynie prawo do sprzedaży ze swoimi aplikacjami bazy danych Oracle w wersji Standard Edition One, a więc takiej, której licencjonowanie dopuszcza tylko instalacje na serwerach wyposażonych w nie więcej niż dwa procesory.
W QuikStart Plus firmy, które przystąpiły do programu, uzyskują prawo do sprzedaży bazy danych nie tylko w wersji Standard Edition One, ale i Standard Edition. Licencjonowanie tej drugiej wersji dopuszcza instalacje na serwerach mających do czterech procesorów. Wydłużono też okres uczestnictwa w programie do dwóch lat, przy czym roczna opłata afiliacyjna nie uległa zmianie i wynosi 300 USD. Wiele przy tym wskazuje na to, że QuickStart Plus przestanie być tylko przedsionkiem do Partner- Network o z góry określonym czasie uczestnictwa i przekształci się w regularny, bezterminowy program partnerski dla mniejszych firm, chcących nawiązać technologiczną współpracę z Oracle.
— Są firmy, które nigdy nie osiągną poziomu Computerlandu czy Comarchu, ale mają swoją niszę rynkową, w której dobrze sobie radzą. Dla nich też musimy mieć jakąś formę współpracy — mówi Dariusz Koseski.
