Orange planuje wielkie cięcia

opublikowano: 01-03-2013, 00:00

Tegoroczne zwolnienia nie wystarczą — nawet 5 tys. pracowników telekomu może pożegnać się z pracą do 2016 r.

Dieta, na którą przeszło Orange Polska, staje się coraz bardziej drakońska. Spółka, która na początku tego roku — przy okazji słabych wyników i mocnych spadków kursu akcji wywołanych planem ostrego obniżenia dywidendy — zapowiadała m.in. odchudzenie sieci sprzedaży oraz ograniczenie inwestycji, teraz poszuka oszczędności wśród pracowników. Jak wynika z naszych informacji, w tym tygodniu Maciej Witucki, prezes Orange, w towarzystwie odpowiedzialnego w zarządzie za zasoby ludzkie Jacka Kowalskiego spotkał się z przedstawicielami działających w grupie związków zawodowych.

Przekazano im, że w latach 2014-16 grupa będzie chciała zredukować zatrudnienie o 4,5-5 tys. pracowników, najprawdopodobniej utrzymując tempo ok. 1,7 tys. zwalnianych i dobrowolnie odchodzących rocznie. To byłaby już kolejna w ostatnim czasie fala redukcji w zależnej od France Telecom grupie, która od 2007 r. pożegnała już prawie 10 tys. etatowych pracowników (czyli co trzeciego).

Jeszcze w październiku 2011 r. spółka podpisała porozumienie ze związkami zawodowymi, na mocy którego w tym i ubiegłym roku z programu dobrowolnych mogło skorzystać 2,3 tys. pracowników. W styczniu zwolnienie 540 osób zapowiedziała też zależna spółka Orange Customer Service. Działający w grupie związkowcy są ostrożni w komentowaniu planów firmy.

— Zarząd rozpoczął rozmowy ze związkowcami na temat strategii na kolejne lata. Na razie są tylko plotki o zwolnieniach, ale nie ma żadnych potwierdzonych liczb — mówi Krzysztof Materna, przewodniczący Związku Zawodowego Błękitna Linia. Orange oficjalnie nie komentuje skali planowanych zwolnień.

— W tym roku ze wszystkich spółek Orange Polska odejdzie maksymalnie 1700 pracowników. Liczba i zasady, na jakich to się odbędzie, zostały określone w porozumieniach, które firma podpisała ze związkami zawodowymi. Zgodnie z naszą strategią, która wynika z aktualnej sytuacji rynkowej, Orange Polska zapowiedziało kontynuowanie obniżania zatrudnienia w latach 2014-16. Plany redukcji będą dopiero przedmiotem dyskusji z organizacjami związkowymi, dlatego nie możemy podać żadnych szczegółów — mówi Wojciech Jabłczyński, rzecznik Orange. Według związkowców, na ostateczne rozstrzygnięcia w tej sprawie trzeba będzie poczekać co najmniej pół roku.

— Na razie koncentrujemy się na tym, żeby w możliwie najbardziej bezbolesny sposób przeprowadzić zwolnienia zaplanowane w umowie społecznej na lata 2012-13. Rozmowy w sprawie skali redukcji zatrudnienia w kolejnych latach będą toczyć się jesienią. Do tego czasu wiele w firmie może się zmienić i nic nie jest przesądzone — mówi Jerzy Drozd, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Telekomunikacji. Nie wiadomo, w których segmentach cięcia miałyby być największe — a Orange dodatkowo, co podkreślają analitycy, nie ujawnia struktury zatrudnienia.

— Odchudzanie telekomu to zawsze dobry pomysł i jednoznacznie pozytywny sygnał dla rynku, zwłaszcza że takich zapowiedzi redukcji kosztów brakowało ostatnio przy okazji informacji o istotnej obniżce dywidendy. Trzeba jednak poczekać na szczegóły planu, bo zawsze istnieje ryzyko, że pracownicy zwolnieni z Orange przejdą do spółek świadczących na rzecz grupy usługi outsourcingowe i de facto nic by się nie zmieniło po stronie kosztów — ocenia Paweł Puchalski, szef działu analiz DM BZ WBK. Według naszych informacji, chodzi o osoby, które definitywnie opuszczą szeregi grupy Orange.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu