Orange przegrywa bój o 13 mln zł

opublikowano: 28-04-2019, 22:00

Sąd pierwszej instancji orzekł, że telekom musi zapłacić karę 13 mln zł za wprowadzanie w błąd przy reklamie Neostrady.

Na niewiele zdało się firmie telekomunikacyjnej Orange odwołanie do sądu od decyzji prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów(UOKiK), który w 2017 r. nałożył na nią karę finansową wysokości 16,3 mln zł. Po rozpoznaniu sprawy Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) wydał wyrok utrzymujący decyzję urzędu, lecz uznał, że sankcja jest zbyt surowa i jej wysokość obniżył do 13 mln zł. Telekom oczekuje teraz na pisemne uzasadnienie tego orzeczeniai po zapoznaniu się z nim podejmie decyzję, czy zaskarży je do sądu apelacyjnego.

„Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku. Dopiero po jego otrzymaniu poznamy szczegółowo argumentację SOKiK i będziemy mogli podjąć decyzje co do dalszych kroków. Karę uważamy za bardzo wysoką, szczególnie że żaden klient nie skarżył się na te reklamy. Nie dostawaliśmy też żadnych sygnałów od osób, które poczułyby się wprowadzone w błąd” — napisało do „PB” biuro prasowe Orange Polska.

Problemów przysporzyła firmie akcja reklamowa Neostrady. W 2015 r. UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające czy reklamy te nie naruszają zbiorowych interesów konsumentów. W efekcie doszedł do wniosku, że prezentowane w mediach i na billboardach reklamy Superpromocja Neostrady oraz Geopromocja dla Neostrady łamią przepisy. Miały wprowadzać aktualnych i potencjalnych klientów w błąd co do rzeczywistych kosztów korzystania z dostępu do sieci. Telekom twierdził, że jego reklamy nie wprowadzały nikogo w błąd.

„Prezes UOKiK dokonał nieuzasadnionego uproszczenia, przyjmując, że konsumentem jest każda osoba, która mogła zetknąć się z kwestionowaną reklamą. Konsument usług telekomunikacyjnych posiada umiejętność odczytywania informacji reklamowych, nie poddaje się łatwo reklamie i zawartym w niej sugestiom” — odpierał zarzuty Orange.

Ponadto uznał, że „opinia na temat czytelności reklamy jest subiektywną opinią prezesa UOKiK, niepopartą żadną analizą ekonomiczną, raportem czy jakimkolwiek badaniem wpływu reklamy na decyzje konsumentów”. Koronnym argumentem obrony telekomu było stwierdzenie, że „nie ma żadnego przepisu, który nakazywałby Orange Polska prezentowanie reklamy w określony sposób czy w danej formie”. Tłumaczenia te nie przyniosły efektu. Orange nie ma ostatnio szczęścia w bojach z regulatorem. Na początku tego roku SOKiK utrzymał karę 28 mln zł, jaką Orange ma zapłacić za bezprawne przedłużanie umów usług stacjonarnych (także Neostrady).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu