Zarząd Orbis Transport uważa, że najlepszą drogą rozwoju dla spółki jest wejście na warszawską giełdę, co byłoby możliwe w 2007 roku. Decyzję o przyszłości firmy podejmie jednak właściciel spółki, czyli Orbis SA - powiedział w czwartek dziennikarzom prezes Orbis Transport Jan Sidorowicz.
Orbis Transport zajmuje się międzynarodowymi przewozami autokarowymi, prowadzi także wynajem i leasing samochodów.
Orbis Transport prognozuje wzrost przychodów ze sprzedaży grupy do 238 mln zł w 2006 roku, 264,5 mln zł w 2007 roku z 191 przewidywanych na ten rok. W 2004 roku skonsolidowane przychody ze sprzedaży wyniosły 148,2 mln zł. Zysk netto ma w tym roku wynieść co najmniej 7 mln zł wobec 9,5 mln zł rok wcześniej.
"Prognozowanych spadek zysku netto, pomimo wzrostu przychodów, wynika ze wzrostu cen paliwa oraz osłabienia się kursu euro wobec złotego" - powiedział prezes.
Europejska sieć połączeń Orbisu Transport obejmuje ponad 100 miast. Firma planuje w 2005 roku przewieźć 257 tys. pasażerów (w 2004 r. przewiozła 235 tys.). Według prognoz spółki, w 2007 roku liczba pasażerów spadnie do 240 tys. osób.
"Obecnie duża część pasażerów korzystających z międzynarodowych przewozów autokarowych to Polacy poszukujący pracy za granicą. W kolejnych latach ich liczba będzie się zmniejszać" - powiedział prezes. "Spadające wpływy z międzynarodowych przewozów autokarowych chcemy rekompensować wzrostem wynajmu samochodów i leasingiem" - dodał.
Orbis Transport kupił w 2004 roku PKS Gdańsk i PKS Tarnobrzeg. "Chcemy w tym roku kupić kolejne 1-2 PKS-y. Dwa kolejne w 2006 roku oraz dwa w 2007 roku. Nie ukrywam, że interesuje nas PKS Białystok, Rzeszów oraz Słupsk" - powiedział Sidorowicz. Jak powiedział, w przypadku PKS-ów zwrot z działalności operacyjnej może nastąpić po 5 latach.