Zarząd Orbisu postanowił skorygować deklarację, jaka została złożona w prospekcie emisyjnym z 1997 r. Chodzi o zapis mówiący, iż przez 5 pierwszych lat po debiucie na GPW, spółka nie będzie wypłacała dywidendy. Na szczęście zmiana będzie korzystna dla akcjonariuszy hotelarskiej spółki. Orbis chce się bowiem podzielić zyskiem za 2001 r.
Miniony rok Orbis zakończył wynikiem netto wysokości prawie 51 mln zł. Zarząd proponuje przeznaczenie na dywidendę 36,15 proc. zysku. Oznacza to, że na jedną akcję przypadnie 40 groszy dywidendy. Pozostała suma, 32,54 mln zł zostanie przeznaczona na kapitał zapasowy. Dniem ustalenia prawa do dywidendy ma być 2 września, a wypłata ma się odbyć 18 września 2002 r.
Spółka podała w komunikacie, że wypłacenie dywidendy ma być jednym z tych narzędzi, za pomocą których zarząd spółki chce pozytywnie wpływać na rynkową wycenę akcji i wypracować zaufanie inwestorów do firmy. Trzeba przypomnieć, że w rękach znaczących akcjonariuszy pozostaje około 65 proc. akcji. Oznacza to, że w wolnym obrocie pozostaje około 16,6 mln akcji. Łączna wysokość dywidendy, jaka przypadnie małym inwestorom to 6,63 mln zł. Pozostała suma — 11,83 mln zł trafi na rachunki dużych inwestorów kapitałowych. Z tej puli najwięcej zgarnie inwestor strategiczny Orbisu — francuski Accor, który posiada około 25 proc. akcji emitenta.
Na wczorajszej sesji inwestorzy nie docenili wysiłków zarządu Orbisu służących wzrostowi wyceny akcji spółki. Tuż po rozpoczęciu notowań, kurs warszawskiej spółki spadł do poziomu 20,4 zł. Później co prawda straty zostały odrobione, ale dzień nie przyniósł zmiany kursu na plus w porównaniu z zamknięciem sesji wtorkowej. Wzrosły za to obroty. Przy wolumenie wymiany na poziomie 18,75 tys. szt. wartość handlu wyniosła 787,6 tys. zł.