Organika wybiła się na piance

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2016-05-05 22:00

Kiedy biedni się bogacą, najpierw kupują auto, a potem meblują domy. To optymistyczna wizja dla malborskiej Organiki, która wyszła z kłopotów i rośnie na Bałkanach oraz Białorusi

O takich firmach czyta się dobrze. Polski przedsiębiorca, z dziewięcioma fabrykami w sześciu europejskich krajach, stawia czoła zachodnim koncernom i daje radę. Dlatego o malborskiej Organice, producencie elastycznej pianki poliuretanowej, czytałoby się dobrze, gdyby nie to, że firma nie lubi robić szumu.

AFRYKA KUSI:
AFRYKA KUSI:
Pianki cienkie, grube, kolorowe i cięte, do materacy, mebli i biustonoszy. Organika, którą kieruje Dariusz Kwieciński, produkuje je już w sześciu europejskich krajach, a myśli o wejściu do kolejnych. Może nawet w Afryce.
TOMASZ WALKÓW

— Funkcjonujemy wśród dużych odbiorców biznesowych, a nie na rynku konsumenckim — tłumaczy Dariusz Kwieciński, prezes Organiki. Okazji do szumu w zeszłym roku było jednak dużo: porozumienie z wierzycielami, zagraniczne przejęcie, odbudowa wyników. Kolejne okazje się zbliżają.

Do Afryki po okazje

Organika produkuje piankę głównie na potrzeby producentów mebli tapicerowanych (70-80 proc. przychodów) i dla producentów materacy (20-30 proc.). Wśród odbiorców jest więc głównie sektor meblarski, ale też motoryzacyjny, odzieżowy (buty, plecaki, biustonosze, poduszki naramienne), AGD i budowlany.

— Na tle zachodnioeuropejskich konkurentów wyróżnia nas to, że jesteśmy firmą skoncentrowaną na Europie Środkowej, Wschodniej i Bałkanach. To zaleta w obliczu trendów rynkowych, które skłaniają zachodnie firmy do przenoszenia produkcji do naszego regionu. My już tu jesteśmy — tłumaczy Dariusz Kwieciński.

Organika ma trzy zakłady w Polsce (produkuje w Malborku i w Pogalewie Wielkim koło Wrocławia, a w Częstochowie ma krajalnię), dwa w Rosji i po jednym w Czechach, na Białorusi, w Bośni i w Bułgarii. Najświeższym zakupem, bo zeszłorocznym, jest zakład w Czechach, produkujący materace na lokalne rynki. Jeśli chodzi o przejęcia, to nie było to ostatnie słowo malborskiej firmy.

— Szukamy nowych rynków i jesteśmy otwarci na okazje. Badaliśmy nawet ostatnio dwie spółki, ale nie zdecydowaliśmy się na transakcję. Interesuje nas Europa Wschodnia, Bałkany i, być może, środkowa Afryka — mówi Dariusz Kwieciński.

Rosja w zamrażarce

Wygląda pięknie? Na początku 2015 r. perspektywy Organiki były zgoła odmienne. Straciła płynność i nie dała rady spłacić obligacji, których zapadalność przypadała na 2014 r. Umowa standstill (czyli czasowe zawieszenie roszczeń wierzycieli) dała jej wprawdzie oddech i czas na poszukanie ratunku, ale rycerzy chętnych do pomocy nie było wielu. W końcu na wyłożenie 50 mln zł w formie pożyczki i zakupu obligacji zdecydowała się Agencja Rozwoju Przemysłu i fundusz z grupy Noble Funds TFI (pół na pół). Dziś Organice idzie lepiej. Zastrzyk gotówki pozwolił zająć się zaległymi modernizacjami i wejść w wyroby bardziej przetworzone (m.in. pianki cięte i pakowane). Dzięki temu w wynikach finansowych widać — według prezesa — „diametralny skok”.

Przychody sięgnęły w zeszłym roku 515 mln zł, wobec 471 mln zł rok wcześniej. Zyski są, jak przekonuje prezes.

— Rynek polski i czeski są już dojrzałe i raczej stabilne, natomiast na Bałkanach i na Białorusi widać duże zwyżki. Tak to jest z biedniejszymi społeczeństwami — najpierw kupują auto, potem meble, a następnie materace.

A my do tych sektorów sprzedajemy piankę — wyjaśnia Dariusz Kwieciński. Zamrożony jest natomiast biznes w Rosji, bo w recesji i przy słabym rublu interesy idą słabo. Organika zamierza tam jednak cierpliwie poczekać na lepsze czasy.

Banki się kręcą

Lepsze czasy nadchodzą też w kontaktach z bankami.

— W końcu wykorzystujemy potencjał grupy. Widzą to też banki, które znów zaczynają się nami interesować i rozmawiać o finansowaniu — cieszy się Dariusz Kwieciński. Wygląda to na tyle optymistycznie, że prezes ma nadzieję spłacić ARP i Noble Funds TFI jeszcze przed czasem, być może na przełomie 2018-19 r. (termin spłaty to 2020 r.). Niewykluczone, że wierzyciele zostaną z nią dłużej.

— Pierwszy rok pokazuje, że spółka efektywnie wykorzystuje pożyczone pieniądze. Jeśli efekty restrukturyzacji będą pozytywne, być może zdecydujemy się na dalsze jej wspieranie — mówi Joanna Zakrzewska, rzeczniczka ARP.

Właściciel w oddali

Kontrolę nad Organiką sprawuje Maciej Nawrocki, choć formalnie firma należy do jego ojca. Maciej Nawrocki to znany trójmiejski biznesmen i milioner, który w ostatnich latach mieścił się w drugiej pięćdziesiątce najbogatszych Polaków (według magazynu „Forbes”). To barwna postać — kolega Ryszarda Krauzego, współproducent filmu „Psy 2”, obiekt nieudanych zamachów na życie. Kupno Organiki dało mu przezwisko „króla gąbki”, bo w czasach świetności, w 2008 r., jej obroty przekraczały 1 mld zł. Potem przyszły kłopoty wynikające z kryzysu, a także problemów z zadłużeniem bankowym. Widmo bankructwa Organiki skłoniło właściciela do zmiany podejścia do firmy. Dziś zajmuje się raczej strategią, a do rady nadzorczej powołał przedstawicieli ARP i Noble Funds. Ponadto Organika wchłania kolejne nieruchomości z portfela Macieja Nawrockiego (m.in. cenne lokalizacje w Warszawie), które zamierza sprzedać.

— Współpracujemy w kwestiach strategicznych, ale w sprawy operacyjne Maciej Nawrocki się nie angażuje — stwierdza Dariusz Kwieciński.

Właściciel w oddali

Kontrolę nad Organiką sprawuje Maciej Nawrocki, choć formalnie firma należy do jego ojca. Maciej Nawrocki to znany trójmiejski biznesmen i milioner, który w ostatnich latach mieścił się w drugiej pięćdziesiątce najbogatszych Polaków (według magazynu „Forbes”). To barwna postać — kolega Ryszarda Krauzego, współproducent filmu „Psy 2”, obiekt nieudanych zamachów na życie. Kupno Organiki dało mu przezwisko „króla gąbki”, bo w czasach świetności, w 2008 r., jej obroty przekraczały 1 mld zł. Potem przyszły kłopoty wynikające z kryzysu, a także problemów z zadłużeniem bankowym. Widmo bankructwa Organiki skłoniło właściciela do zmiany podejścia do firmy. Dziś zajmuje się raczej strategią, a do rady nadzorczej powołał przedstawicieli ARP i Noble Funds. Ponadto Organika wchłania kolejne nieruchomości z portfela Macieja Nawrockiego (m.in. cenne lokalizacje w Warszawie), które zamierza sprzedać.

— Współpracujemy w kwestiach strategicznych, ale w sprawy operacyjne Maciej Nawrocki się nie angażuje — stwierdza Dariusz Kwieciński.

Trzecie miejsce w Europie

Jeśli spojrzymy na rynkowe udziały, to Organika prezentuje się nieźle. Według jej własnych szacunków, jest trzecim w Europie producentem pianki poliuretanowej, z udziałem na poziomie 13 proc. Na rynku polskim wyprzedza ją potężny zachodnioeuropejski konkurent, Eurofoam, z wynikiem 17 proc. (w 2015 r.). Z Organiką remisuje zaś Ciech Pianki (dawny Zachem, w którym pracował wcześniej Dariusz Kwieciński), z giełdowej grupy Ciech, kontrolowanej przez polską rodzinę Kulczyków. Obie firmy mają 13-procentowy udział w rynku. Na czwartym miejscu jest zaś zachodnia Vita, z wynikiem 10 proc. (też były pracodawca Dariusza Kwiecińskiego).

 

Trzecie miejsce w Europie

Jeśli spojrzymy na rynkowe udziały, to Organika prezentuje się nieźle. Według jej własnych szacunków, jest trzecim w Europie producentem pianki poliuretanowej, z udziałem na poziomie 13 proc. Na rynku polskim wyprzedza ją potężny zachodnioeuropejski konkurent, Eurofoam, z wynikiem 17 proc. (w 2015 r.). Z Organiką remisuje zaś Ciech Pianki (dawny Zachem, w którym pracował wcześniej Dariusz Kwieciński), z giełdowej grupy Ciech, kontrolowanej przez polską rodzinę Kulczyków. Obie firmy mają 13-procentowy udział w rynku. Na czwartym miejscu jest zaś zachodnia Vita, z wynikiem 10 proc. (też były pracodawca Dariusza Kwiecińskiego).