Orlen dalej będzie jeździł w F1

  • Paweł Makosz
opublikowano: 24-11-2021, 14:28

Płocki koncern będzie sponsorem tytularnym włoskiego zespołu Alfa Romeo Racing Orlen w kolejnym sezonie. Robert Kubica pozostanie jego kierowcą testowym, ale ma też nowe cele sportowe.

Gwiazda ambasadorem:
Gwiazda ambasadorem:
Robert Kubica, najwybitniejszy polski kierowca, od ponad trzech lat jest ambasadorem PKN Orlen.
Antonin Vincent

To już oficjalne — największa polska firma pozostanie w gronie największych sponsorów na świecie i w przyszłym sezonie dalej będzie promowała markę podczas cyklu wyścigów Formuły 1.

— Robert Kubica w przyszłym roku nadal będzie kierowcą rezerwowym Alfy Romeo, a Orlen pozostanie sponsorem tytularnym tego zespołu — powiedział Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, podczas konferencji prasowej.

Podkreślił, że Formuła 1 jest potężnym nośnikiem budowania rozpoznawalności marki. Do listopada ekwiwalent reklamowy z tego tytułu wyniósł około 500 mln zł. Współpraca z zespołem występującym w Formule 1 ma ponadto pozytywny wpływ na wizerunek koncernu.

— Z badań wynika, że 15 proc. klientów korzysta z Orlenu ze względu na sponsoring sportu, 50 proc. pozytywnie ocenia zaangażowanie spółki w Formułę 1, a 70 proc. kojarzy Roberta Kubicę z marką Orlen — powiedział Daniel Obajtek.

Zapewnił, że udział PKN Orlen w Formule 1 jest projektem długoterminowym, który ma na celu kontynuację procesu rebrandingu stacji paliw za granicą. Płocki koncern chce zwiększyć udział zagranicznych stacji paliw w sieci Orlenu z 35 do 40 proc.

PKN Orlen zarządza w Polsce, Czechach i na Litwie sześcioma rafineriami. Prowadzi również działalność wydobywczą w Polsce i w Kanadzie. W 2020 r. skonsolidowane przychody ze sprzedaży grupy sięgnęły 86,2 mld zł.

Główny sponsor sportu:
Główny sponsor sportu:
PKN Orlen, którym kieruje Daniel Obajtek, jest największym sponsorem polskiego sportu. Od lat oprócz sportów motorowych wspiera także m.in. siatkówkę i lekką atletykę.

Podczas konferencji obecny był również Robert Kubica. Opowiedział o planach dotyczących dalszej kariery kierowcy wyścigowego.

— W przyszłym roku schemat pracy w Formule 1 będzie podobny jak dotychczas. Dwa lata temu, jak zacząłem być kierowcą rezerwowym, obserwowałem rozwój sytuacji. W 2020 r. byłem mile zaskoczony po pierwszych testach w bolidzie Alfa Romeo Racing Orlen, bo zdałem sobie sprawę, że wcześniejszy sezon miał na mnie negatywny wpływ. Dopiero poczułem, jak to jest prowadzić bolid F1, którym można walczyć — powiedział Robert Kubica.

Rola kierowcy testowego w zespole Alfa Romeo Racing Orlen nie będzie jedynym wyzwaniem, które postawił przed sobą polski kierowca. Planuje też kontynuację występów w wyścigach długodystansowych European Le Mans Series.

— Moim głównym celem jest bycie kierowcą wyścigowym. Dopóki mam pasję do ścigania, będę dążył do tego, żeby rywalizować na najwyższym możliwym poziomie. Priorytetem dla mnie jest ściganie. Większą uwagę będę temu poświęcał — podkreślił Robert Kubica.

W tegorocznym Le Mans jego zespół był bliski triumfu. Niestety na kilka minut przed zakończeniem rywalizacji pojazd polskiego kierowcy uległ awarii. W kolejnym sezonie nadarzy się okazja do rewanżu.

— Do dwóch minut do końca wyścigu wydawało się, że będzie pozytywnie. Ostatecznie nie mogliśmy świętować historycznej wygranej. Polska zaistniałaby jako zwycięzca tego wyścigu. W pewnym sensie to mi pomogło, bo nie miałem wtedy jasności, co chcę robić dalej, ale później byłem pewien, że chcę wrócić i wygrać — podsumował Robert Kubica.

Frédéric Le Floc’h
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Makosz

Polecane