Orlen ma sposób na wejście do Naftobaz

Paweł Janas
opublikowano: 2003-05-14 00:00

Rządowy program wykluczył PKN Orlen z pierwszego etapu prywatyzacji Naftobaz. Płocka firma nie daje za wygraną i... myśli o konsorcjum z Vopakiem, który ma wyłączność na negocjacje.

Rządowy program prywatyzacji sektora naftowego zezwala na zakup większościowego pakietu akcji Naftobaz, spółki zajmującej się magazynowaniem paliw płynnych, wyłącznie firmom wyspecjalizowanym w logistyce paliwowej. Z gry o Naftobazy wypadł więc np. PKN Orlen, ich największy klient. Gdyby kontrolował tę spółkę, mógłby np. znacznie obniżyć koszty składowania.

Płocki potentat nie poddał się. Sposobem na powrót do prywatyzacji mogłoby być stworzenie konsorcjum z firmą Vopak, która od połowy kwietnia ma wyłączność na negocjacje z Naftą Polską w sprawie zakupu większościowego pakietu akcji Naftobaz.

— Moglibyśmy utworzyć z Vopakiem konsorcjum. Wszystko zależy od tego, jakie warunki zaproponowałby nam Vopak oraz Nafta Polska. Ważne jest też to, czy taki wariant byłby dla nas efektywny na tle innych możliwych scenariuszy rozwoju polskiego rynku logistycznego — mówi Sławomir Golonka, wiceprezes PKN Orlen.

Jego zdaniem, można sobie wyobrazić, że mimo rygorystycznych zapisów programu, Orlen może uczestniczyć w pierwszym etapie prywatyzacji spółki.

— Jestem przekonany, że Vopak może tworzyć konsorcja — twierdzi Sławomir Golonka.

Nieoficjalnie potwierdzają to przedstawiciele Nafty Polskiej.

— Taki scenariusz jest możliwy. Zgodę na utworzenie konsorcjum musi jednak wydać zarząd Nafty Polskiej — mówi wysoki rangą przedstawiciel Nafty Polskiej.

Na razie Orlen pracuje nad joint venture z niemiecką firmą IVG. Ten doświadczony operator w sektorze logistyki miałby m.in. pomóc Orlenowi w stworzeniu konkurencyjnej do Naftobaz sieci baz paliwowych. Zdaniem zarządu PKN, ten wariant współpracy jest ciekawy, ale nie przesądzony.