O tym, że taniejąca ropa sprzyja spółkom ją przetwarzającym, takim jak PKN Orlen, inwestorzy wiedzą od dawna. Dlatego od sierpnia kurs Orlenu na giełdzie zwyżkuje, zbliżając się do historycznych maksimów. Wynikami Orlen zaskoczył jednak nawet optymistów.

Sodówka nie w głowie
Analitycy oczekiwali, że w pierwszym kwartale czysty zysk Orlenu wyniesie 206 mln zł, a wyszło… 756 mln zł. Zysk operacyjny miał być na poziomie 403 mln zł, według szacunków rynku, a sięgnął… 1,2 mld zł.
— Pierwszy kwartał był bardzo dobry, dobrze wykorzystaliśmy niskie ceny ropy — mówi Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes Orlenu. W dniu ogłoszenia wyników kurs wprawdzie zniżkował, ale to dlatego, że dobre informacje były w cenie.
— Kupuj, kiedy strzelają armaty, i sprzedawaj na odgłos trąb zwycięstwa — wyjaśniał to, w rozmowie z PAP, Przemysław Smoliński z Domu Maklerskiego PKO BP. Trąby zwycięstwa nie zagłuszają jednak głosu zdrowego rozsądku, którego zarząd — jak zapewnia — uważnie słucha.
— Jesteśmy realistami, którzy wyciągają naukę z lat poprzednich. Pamiętamy, że zmienność cen surowców w naszym sektorze bywa duża. Dlatego niezmiennie realizujemy strategię, której celem jest dywersyfikacja źródeł przychodów, czyli rozwój petrochemii, wydobycia oraz energetyki. Dzięki nim w momencie odwrócenia koniunktury będziemy w stanie niwelować jej negatywne efekty — twierdzi Sławomir Jędrzejczyk. Rozsądek jest potrzebny, ale na razie sytuacja wygląda dobrze.
— Marże w kwietniu są w dalszym ciągu dobre. Zakładamy, że w całym 2015 r. średnia marża rafineryjna będzie wyższa niż w zeszłym roku — twierdzi Sławomir Jędrzejczyk.
Nowy plan dla Czech
Niskie ceny ropy podbiły też wyniki zagranicznych spółek Orlenu. Litewska rafineria Możejki, która jeszcze rok temu stała na krawędzi bankructwa, miała 83 mln USD zysku EBITDA, wobec 29 mln USD straty rok temu.
— Nie zmienia to naszego zdania, że jest to jedna z najgorzej położonych rafinerii w Europie — mówi jednak Sławomir Jędrzejczyk. Litewska rafineria położona jest daleko od morza i ma utrudnione możliwości korzystania z transportu kolejowego. Co jakiś czas powraca wprawdzie pomysł budowy ropociągu łączącego Możejki z Kłajpedą, ale ostatnio „nic się w tej sprawie nie dzieje” — twierdzą przedstawiciele Orlenu.
W Czechach też szło lepiej — czeski Unipetrol osiągnął w pierwszym kwartale 2,9 mld USD zysku EBITDA wobec 0,55 mld USD rok wcześniej. W kwietniu Orlen zamierza domknąć przejęcie udziałów w Ceska Rafinerska od włoskiego koncernu Eni. Dzięki temu będzie miał 100 proc. w rafinerii.
— To będzie dobry moment, by pochylić się nad nową strategiądla tego rynku — uważa Sławomir Jędrzejczyk. Nie wyklucza przejęć w segmencie detalicznym w Czechach, podobnie jak w Niemczech. Przejęć można się też spodziewać w segmencie wydobywczym. Orlen ma już w portfelu złoże produkcyjne w Kanadzie (przejęta tam spółka TriOil Resources zmieniła właśnie nazwę na Orlen Upstream Canada) i rozgląda się za kolejnymi, w podobnym rejonie.