Orlen nie pozwala graczom rozwinąć skrzydła

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-02-08 10:29

Początek sesji należy do kupujących. Najmocniej rośnie indeks mWIG40, zyskujący prawie 1 proc. Słabiej radzi sobie za to indeks blue chipów, bo ciąży mu rozczarowujące ostrzeżenie przed słabszymi wynikami, wysłane przez PKN Orlen.

Wczoraj po sesji petrochemiczna spółka poinformowała o możliwości wypracowania wyniku operacyjnego niższego lub porównywalnego do osiągniętego w IV kw. 2006 r. (173 mln zł). Już wczoraj kurs Orlenu spadł o 4,6 proc. przy 250 mln zł obrotów. Ciekawe, prawda? Dziś przecena przekracza 2,5 proc.

"Informacje o wpływie czynników jednorazowych oraz związanych z otoczeniem spółki są bardzo negatywne. Spółka opublikuje raport kwartalny 29 bm. (...) Należy oczekiwać negatywnej reakcji rynku na komunikat i spadku relatywnej siły akcji spółki krótkim i średnim horyzoncie" - napisali analitycy BM BPH w komentarzu poranny.

WIG20 utrzymuje się jednak nad kreską, bo na zielono jest większość walorów, wchodzących w skład portfela indeksu. Najbardziej na rosnących cenach miedzi zyskuje KGHM (+3,5%).

Lekko w górę idzie też cena PGNiG. „Gazeta Prawna” napisała, że resort gospodarki zakończył już prace nad nową wersją rozporządzenia w sprawie zasad kalkulacji taryf gazowych. To pozwoli spółce na wnioskowanie do URE o zmianę taryf. Im później ona nastąpi i im skala korekty będzie niższa, tym gorzej dla wyników spółki, ale lepiej dla firm, w których strukturze kosztów znaczącą pozycję stanowi gaz, m.in. Puławy i Police.

Kurs tej ostatniej spółki koryguje dziś wczorajszy mocny wzrost (+12,8%) po publikacji w trakcie sesji korekty prognoz na 2007 r. Ludomir Zalewski, analityk DM PKO BP, w porannym komentarzy uważa jednak, że rekordowe wyniki spółki za 2007 r. będę trudne do powtórzenia ze względu na rosnące koszty surowców.

Wśród mniejszych spółek mocno rośnie Jago, choć opublikowane przed sesją wyniki raczej nie zachwyciły. Wzrosty kontynuują też wczorajsi liderzy: Stalexport, Fortuna, Pepees i Elektrotim.

Zyskuje także Relpol, choć wczoraj po sesji Piotr Wiaderek, do niedawna główny akcjonariusz spółki, poinformował o zejściu poniżej progu 5 proc. kapitału zakładowego producenta przekaźników.

W górę idą notowania Handlowego. Na łamach „Parkietu” Sławomir Sikora, prezes banku, zaprzeczył niedawnym spekulacjom dziennika o możliwości sprzedaży udziałów w banku przez pogrążone w kłopotach amerykańskie Citigroup.

Gazeta pisze też o zmianach w zarządzie HMN Szopienice, spółki zależnej Hutmenu (+2,2% na początku sesji). Jej prezesem został Wojciech Palukiewicz, jeszcze niedawno specjalista ds. relacji inwestorskich w Boryszewie. Nowy szef ma za zadanie uporządkować firmę i znaleźć na nią kupca. Sprzedaż firmy to ponoć wariant mocno brany pod uwagę. Gazeta złośliwie przypomina, że dwa lata temu zadaniem Palukiewicza było uzdrowienie Kuag Elany, niemieckiej spółki zależnej Boryszewa. Ostatecznie Boryszew pozbył się firmy, tracąc 20 mln EUR. Wg nieoficjalnych informacji „Parkietu”, Szopienice straciły w ub. r. ok. 80 mln zł (nie tylko przez spekulacyjne granie na giełdzie metali, ale też ze względu na nierentowną produkcję), z czego na Hutmen przypadać będzie 40 mln zł. Ze względu na konsolidację, straty te odczują też akcjonariusze Impexmetalu (+1,5%) i Boryszewa (+0,3%).

„Rzeczpospolita” kontynuuje temat ograniczania inwestycji przez deweloperów, podniesiony wczoraj przez „Gazetę Wyborczą”. Dziennik cytuje analityków, którzy twierdzą, że najszybciej widoczne będzie to w wynikach tych firm, które rozliczają przychody i koszty projektów jeszcze w trakcie ich budowy (np. JWC, Dom Dev., Gant, Polnord), a dopiero później w tych, które księgują rezultaty po oddaniu inwestycji lokatorom (np. LC Corp, Ronson). Specjaliści przypominają też, że deweloperzy podobnie postępowali w latach 2000-2002, a ówczesne ograniczenie podaży pozwoliło uchronić się przed spadkiem cen mieszkań.