Orlen pożegnał się z Rosjanami bez kar

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2023-04-05 20:00

Orlen jest już formalnie wolny od dostaw ropy z Rosji do Polski. Dzięki temu, że Rosjanie wstrzymali dopływ surowca, polska firma mogła bez kar wypowiedzieć kontrakt.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego Orlen dopiero teraz wypowiedział Rosjanom umowę
  • które zagraniczne rafinerie Orlenu przerabiają wciąż rosyjską ropę
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Odkąd 25 lutego rosyjski Tatnieft odciął dostawy ropy do PKN Orlen, polskiego koncernu paliwowego, na spotkaniach prasowych powtarzało się pytanie: a jeśli Rosjanie wznowią dostawy? Przedstawiciele Orlenu unikali odpowiedzi, aż do wtorkowego wywiadu prezesa Daniela Obajtka w Polsat News.

Kary odstraszały.
Kary odstraszały.
PKN Orlen, na którego czele stoi Daniel Obajtek, domagał się unijnych sankcji na rosyjską ropę sprowadzaną rurociągami. Nie uzyskał ich, a sam zrywać kontraktu nie chciał, by nie narażać się na kary. Dlatego rosyjska ropa płynęła do Polski aż do 25 lutego 2023 r.
Marek Wiśniewski

„Kiedy została nam wstrzymana dostawa ropy po wizycie prezydenta Bidena, mieliśmy argument, który pozwoli nam wypowiedzieć ten kontrakt. Na tej podstawie, bez kar, wypowiedzieliśmy ten kontrakt (...) To się stało kilka dni temu” - powiedział Daniel Obajtek w telewizji.

Była to ostatnia umowa Orlenu na dostawy rosyjskiej ropy. Miała obowiązywać do końca 2024 r. i Orlen, właśnie ze względu na kary, nie chciał sam jej wypowiadać. Lobbował za europejskimi sankcjami na rosyjską ropę, ale bez skutku. Europejskie embargo objęło jedynie transport ropy droga morską, a rurociąg Przyjaźń, prowadzący m.in. z Rosji do Polski, został wyłączony. W efekcie pojawiały się głosy krytykujące firmę za płacenie wciąż Rosji, która zaatakowała Ukrainę, za cenny surowiec.

Tuż przed tym, jak Tatneft wstrzymał dostawy, analitycy think tanku Forum Energii alarmowali, że Polska awansowała na pierwsze miejsce pod względem importu rosyjskiej ropy w całej Unii Europejskiej.

W Polsce Orlen nie przetwarza już ropy z Rosji, ale poza Polską owszem. Firma jest właścicielem rafinerii na Litwie i w Czechach. O ile litewski zakład w Możejkach już w połowie marca 2022 r. odciął dostawy rosyjskiego surowca, o tyle w czeskim Unipetrolu, będącym właścicielem dwóch rafinerii, połowa ropy pochodzi wciąż z Rosji. Do Czech wiedzie z Rosji tzw. południowa nitka rurociągu Przyjaźń, zaopatrująca również Słowację i Węgry. To kraje bez dostępu do morza, dlatego wynegocjowały wyłączenie ich rynków z sankcji na rosyjską ropę.