Orlen rozważa akwizycje w łupkach

PJ
opublikowano: 15-12-2011, 00:00

Rada koncernu zajmie się dziś kwestią sojuszu z kanadyjską Encaną. Zdaniem ekspertów, wtórny rynek koncesji będzie kwitł.

Orlen Upstream należący do PKN Orlen ma osiem koncesji na poszukiwanie ropy naftowej i gazu ziemnego na Lubelszczyźnie. Koncesje dotyczą surowców ze złóż konwencjonalnych i niekonwencjonalnych, w tym tzw. gazu łupkowego.

Jak przyznają przedstawiciele spółki, szanse na przyznanie kolejnych koncesji (szczególnie na poszukiwania gazu łupkowego) są niewielkie, bo obszary interesujące pod względem geologicznym zostały już praktycznie zarezerwowane.

Część przyznanych koncesji leży w rejonach o niskim potencjale i nie daje wielkich nadziei na sukces poszukiwań. Orlen ma jednak na to sposób i planuje zakupy w łupkowym second handzie. — W najbliższym czasie, podobnie jak w USA, rozwinie się u nas rynek wtórny i obrót koncesjami.

Orlen chce być aktywny w tym obszarze. Będziemy analizowali każdą nadarzającą się okazję uzyskania praw do poszukiwań na rynku wtórnym. Ostatnio prowadzonych jest kilka analiz, które mogą doprowadzić do transakcji — podkreśla Wiesław Prugar, prezes Orlen Upstream.

Trafny ruch

Analitycy twierdzą, że to dobry pomysł, a chętnych nie zabraknie.

— Szanse oceniam bardzo wysoko. To dobra okazja nie tylko na to, aby polskie firmy — takie jak Orlen czy PGNiG — zaistniały na rynku, ale również na nawiązanie współpracy z firmami posiadającymi wiedzę, doświadczenie i odpowiednią technologię, maszyny i urządzenia, np. do wierceń poziomych — przekonuje Wojciech Słowiński, dyrektor w firmie doradczej PwC. Z kolei dla firm zagranicznych to okazja wejścia na polski rynek.

— Należy pamiętać, że obszarów, na jakich można prowadzić prace poszukiwawcze, jest coraz mniej, część koncesji została kupiona wyłącznie w celu odsprzedaży, a część jest zlokalizowana w mniej atrakcyjnych obszarach — dodaje ekspert PwC.

Jego zdaniem, takimi transakcjami mogą być zainteresowane zarówno firmy już obecne na polskim rynku, jak i te, które dopiero myślą o wejściu do Polski — np. kanadyjska Encana, ConocoPhillips, ExonMobil czy australijski SanLeon.

Encana poczeka

Mimo zawirowań związanych z aresztowaniem członka zarządu płockiej spółki, dziś zgodnie z planem zbiera się rada nadzorcza Orlenu, która — poza gorącym tematem zarzutów prokuratorskich zajmie się właśnie kwestią współpracy z Encaną, największym koncernem gazowniczym w Kanadzie.

Jak informowała w pierwszej połowie września „Rzeczpospolita”, Encana miała uzyskać udziały w części orlenowskich koncesji na Lubelszczyźnie i współfinansować prace poszukiwawcze na kwotę około 200 mln USD. Orlen miałby natomiast uzyskać dostęp do złóż kanadyjskiego koncernu w amerykańskim stanie Kolorado. We wrześniu transakcje zatwierdzić miała rada nadzorcza Orlenu.

Nie zatwierdziła do dziś i na ewentualne podpisanie umowy trzeba będzie poczekać. — Rada będzie omawiała te kwestie, być może poprosimy zarząd o dodatkowe dokumenty. Na pewno jednak podczas czwartkowego posiedzenia nie zapadną żadne decyzje w tej sprawie — podkreśla członek rady nadzorczej PKN Orlen.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PJ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu