Orlen rozważa budowę rurociągu do Czech

Paweł Janas
opublikowano: 2005-03-08 00:00

Wspólna rura ma połączyć systemy logistyczne Orlenu i Unipetrolu. Analitycy uważają, że to dobry pomysł. Ale jeszcze nie skalkulowany.

PKN Orlen czeka tylko na zgodę Komisji Europejskiej, by przejąć czeski Unipetrol. Już teraz pracuje nad koncepcją połączenia polskiego i czeskiego systemu przesyłu paliw.

— Analizujemy możliwość przedłużenia rurociągu z Boronowa (koło Częstochowy) do Rafinerii Trzebinia, potem do Rafinerii Czechowice, a następnie połączenie go z czeskim systemem rurociągów produktowych. Umożliwi to bardziej elastyczne zaopatrywanie w paliwa sieci stacji działających w barwach Orlenu na południu Polski i lepszą współpracę z rynkiem czeskim — mówi Janusz Wiśniewski, wiceprezes PKN Orlen.

Projekt mógłby zostać zrealizowany w ciągu 3-4 lat. Wiceprezes nie chciał jednak ujawnić nakładów inwestycyjnych.

Kalkulator w ręku

Czy ten projekt ma sens? Tak, ale pod pewnymi warunkami.

— Przedsięwzięcia wzmacniające bezpieczeństwo energetyczne kraju należy ocenić pozytywnie. Muszą one mieć jednak uzasadnienie ekonomiczne. Projekt będzie więc rozpatrywany przez komitet strategii i rozwoju rady nadzorczej PKN Orlen — mówi Krzysztof Żyndul, członek rady płockiej spółki i prezes Nafty Polskiej.

Także analitycy sądzą, że połączenie systemów przesyłu paliw Polski i Czech to dobry pomysł.

— Integracja Orlenu i Unipetrolu powinna zacząć się od kwestii logistycznych. Realizacja tego projektu pozwoli obniżyć koszty połączonych firm i zwiększy ich przejrzystość dla inwestorów — mówi Rafał Salwa, analityk IDM.

Marsz na zachód

To nie jedyna inwestycja logistyczna Orlenu. Firma chce także przedłużyć na zachód Polski swój rurociąg, którym paliwa z rafinerii przesyłane są do bazy w Ostrowie Wielkopolskim. Ma on dotrzeć do Wrocławia lub Brzegu Dolnego, a w kolejnym etapie — do Kawic, gdzie znajduje się jeden z magazynów paliw Naftobaz.

— Dzięki obniżeniu kosztów przesyłu inwestycja umożliwiłaby skuteczniejsze konkurowanie z paliwami importowanymi na te tereny z rafinerii niemieckich — dodaje prezes.

Problemy z rurami

Realizacja pierwszego projektu nie będzie łatwa. Rurociąg produktowy kończący się w Boronowie nie należy do Orlenu, lecz do PERN Przyjaźń (patrz mapka). Musiałaby to być więc inwestycja obu firm.

— Pewnie będziemy współpracować z PERN — mówi prezes Wiśniewski.

Na tym nie koniec problemów. Rząd rozważa włączenie rurociągów paliwowych PERN do Naftobaz. Ta ostatnia spółka miałaby udostępniać rurę nie tylko Orlenowi (jak to robi obecnie PERN), ale wszystkim firmom. Mniejsze problemy stwarza przedłużenie rurociągu z Ostrowa Wielkopolskiego, należy on bowiem do Orlenu.