Porozumienie podpisane w poniedziałek przez Jacka Krawca, prezesa Orlenu, ułatwi rozmowy z lokalnymi partnerami o wspólnych pracach przy wydobyciu. Na celowniku płockiej spółki są dwie firmy. Rozmowy trwają.

— Partnerzy przedstawili nam propozycje dotyczące projektów poszukiwawczo-wydobywczych. Obecnie analizujemy, na którym z nich warto się skoncentrować. Jedna z tych firm nie tylko poszukuje ropy i gazu, ale ma już także niewielkie własne wydobycie — wyjaśnia Wiesław Prugar, prezes Orlen Upstream.
Polska spółka podpisała już porozumienie o współpracy z państwową firmą NAK Nadra Ukraina, którą Wiesław Prugar nazywa "małym ukraińskim PGNiG". Nazwy drugiego partnera nie chce ujawnić. Szef Orlen Upstream nie wyklucza, że pojawią się kolejni partnerzy, nie tylko państwowi. Wiesław Prugar najwięcej obiecuje sobie po ukraińskim gazie.
— Wiąże się to z naszymi planami wejścia w elektroenergetykę opartą na gazie ziemnym. Ukraiński gaz mógłby być dla nas w przyszłości źródłem tańszego, bo własnego paliwa — wyjaśnia prezes Orlen Upstream.
Ropa także byłaby cennym kąskiem. Spółka nie planuje jednak sprowadzania jej do kraju. Chodzi raczej o zwiększenie dochodów z jej sprzedaży i pozytywny wpływ na podniesienie wartości koncernu.
Więcej we wtorkowym wydaniu „Pulsu Biznesu”. Kup on-line.
Szukasz zamówień?
W serwisie kontrakty.pb.pl
znajdziesz wyszukiwarkę:przetargów dużych >>>>>>>>
i małych>>>>>>>