Orlen stara się o Tupras

Maciej Zbiejcik, Reuters
opublikowano: 2005-06-08 00:00

Szykuje się zacięta rywalizacja o akcje tureckiej rafinerii. Orlen staje w szranki z największymi koncernami naftowymi w Europie.

Wczoraj turecka agencja prywatyzacyjna poinformowała, że sprzedaż większościowego pakietu w państwowej tureckiej rafinerii Tupras przyciągnęła 12 potencjalnych inwestorów. Wśród nich znalazły się m. in. austriacki OMV, brytyjsko-holenderski Royal Dutch/Shell, hiszpański Repsol, włoski ENI i... PKN Orlen.

— To dobra decyzja. Jej celem jest wzmocnienie wartości płockiego koncernu. Dzięki takim przejęciom już za kilka lat może stać się on centrum konsolidacji w Europie Środkowej — przyznaje Rafał Salwa, analityk Internetowego Domu Maklerskiego.

A jest o co się bić. W zeszłym roku turecka rafineria osiągnęła 12,16 mld EUR przychodów ze sprzedaży przy 342,6 mln EUR czystego zysku.

Termin składania wstępnych propozycji został wydłużony z 13 do 22 czerwca, gdyż część inwestorów chciała mieć więcej czasu na utworzenie konsorcjów. Oferty wiążące będą przyjmowane do 2 września.

Według włoskiej prasy, wystawiony na sprzedaż 51-proc. pakiet akcji Tuprasu wart jest 1,0-1,5 mld USD. Spółka dysponuje 86 proc. mocy produkcyjnych tureckich rafinerii (w ubiegłym roku — 32 mln ton).

To kolejne podejście do prywatyzacji Tuprasu. W ubiegłym ro- ku turecki sąd unieważnił wartą 1,3 mld USD sprzedaż 65,76-proc. pakietu, który kupić miało turecko-rosyjskie konsorcjum Zorlu Group i Tatnieftu. W lutym tego roku sprzedano 15 proc. Tuprasu zagranicznym inwestorom.