Orlen woli wziąć RG z Rotchem

Paweł Janas
opublikowano: 2003-02-17 00:00

MSP pracuje nad koncepcją połączenia Rafinerii Gdańskiej i PKN Orlen z wyłączeniem z tej transakcji brytyjskiej firmy Rotch Energy.

W sobotę media poinformowały, że resort skarbu i Nafta Polska pracują nad nową koncepcją prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej (RG). Zakłada ona połączenie pomorskiej rafinerii z PKN Orlen (Orlen), ale bez udziału w tej transakcji jego dotychczasowego partnera, czyli brytyjskiej firmy Rotch Energy.

Zgodnie z nowymi propozycjami, Orlen wypuściłby nowe akcje, które objąłby Skarb Państwa, wnosząc do Orlenu aportem RG. W ten sposób Orlen zyskałby majątek, a Skarb Państwa zwiększyłby w nim swoje udziały. Układ taki zapewniłby Skarbowi Państwa 38 proc. akcji nowej firmy i w praktyce kontrolę nad przedsiębiorstwem.

Koncepcja ta nie zachwyciła zarządu Orlenu, który wcześniej przez wiele miesięcy zabiegał o dopuszczenie go do udziału w prywatyzacji Gdańska.

— Nowe rozwiązania — jeśli istnieją — utrudniłyby Skarbowi Państwa realizację wielu planów restrukturyzacyjnych i prywatyzacyjnych – np. pozyskanie środków na wsparcie sektora ciężkiej chemii — mówi Zbigniew Wróbel, prezes PKN Orlen

Orlen krytykuje też możliwość unieważnienia przetargu w przypadku przyjęcia nowej koncepcji prywatyzacji

— Mogłoby to opóźnić proces prywatyzacji o rok a nawet o 18 miesięcy – twierdzi prezes Wróbel.

Analitycy rynku paliwowego sugerują, że unieważnienie przetargu byłoby też nie po drodze samemu Orlenowi

— Firma jest już tak blisko zdobycia kontroli operacyjnej nad Gdańskiem. Po rozpisaniu nowego przetargu pojawią się konkurenci, choćby rosyjski Łukoil czy węgierski MOL. Unieważnienie przetargu może być na rękę zarządowi RG, który zyskałby czas na promowanie własnego niezależnego programu rozwoju i prywatyzacji firmy. Rola Orlenu w nim jest niewielka — przekonuje jeden z naszych rozmówców.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface