Orłowski: 2011 - niesłychanie szybka data wprowadzenia euro

PAP
opublikowano: 2008-09-10 17:23

Rok 2011 to niesłychanie szybka data wejścia Polski do strefy euro - uważa ekonomista prof. Witold Orłowski. Jednak w jego ocenie, to dobra wiadomość dla Polski.

Premier Donald Tusk zapowiedział podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy, że rząd będzie dążył, by Polska weszła do strefy euro w 2011 r.

"Jest to dość zaskakująca zapowiedź premiera. 2011 r. to bardzo bliska data, zważywszy, że euro nie wprowadza się z dnia na dzień. Trzeba przynajmniej dwa lata być w systemie ERM 2, trzeba przeprowadzić wiele przygotowań" - przypomniał Orłowski.

"Do tej pory sądziliśmy, że potrzebne są co najmniej trzy lata od podjęcia decyzji" - zaznaczył. "Teraz mówimy o szybkiej ścieżce wprowadzenia euro" - dodał.

Jestem przekonany, że Polska jest w stanie wypełnić kryteria ekonomiczne na czas. Jeśli decyzja została podjęta, to nawet jeśli nie od 1 stycznia 2011, to od 1 stycznia 2012 moglibyśmy mieć euro" - powiedział profesor.

Według Orłowskiego musi być podjęta jasna decyzja w sprawie daty wejścia do strefy euro, bo jest to zbyt poważna sprawa i wymaga zbyt wielu działań państwa i banku centralnego, by nie została zrealizowana.

"To jest dobra informacja dla Polski, zwłaszcza, że Polska straciła szansę wprowadzenia euro razem ze Słowacją w 2009 r." - powiedział. "Dziś wiemy, że pogorszy to sytuację gospodarki. Eksporterzy muszą się liczyć z gorszymi warunkami eksportu, złoty będzie niestabilny, będzie się umacniać, w sytuacji, gdy na świecie jest dużo niepewności, będziemy musieli bronić naszej waluty przed być może gwałtownymi wahaniami kursu" - zaznaczył.

"To co się stało, to już się stało. Teraz im szybciej, tym lepiej" - dodał jednak Orłowski.