Osiem oznak słabości spółki

MBL, KZ
opublikowano: 2012-08-14 00:00

Tuż przed kulminacją sezonu wyników przedstawiamy sygnały tego, że sytuacja spółek nie jest tak dobra, jak przekonują prezesi.

Co piąta spółka ze Stanów Zjednoczonych regularnie manipuluje danymi, prezentowanymi w raportach finansowych — wynika z badania, przeprowadzonego przez ekonomistów z Duke University. Ankieta została przeprowadzona na grupie kilkuset dyrektorów finansowych. Okazało się, że popełniają oni te same nadużycia, na które część inwestorów z pewnością udaje się nabierać.

Można w ciemno obstawiać, że podobną pokusę mają także menedżerowie firm znad Wisły. Wymienione sygnały nie wyczerpują całego arsenału przesłanek świadczących o pogarszaniu kondycji emitenta. Mogą jednak służyć jako wstępne narzędzie w czasie analizy bieżącej sytuacji spółki. Z pewnością pozwoli to uniknąć wielu pechowych i nie do końca przemyślanych decyzji inwestycyjnych.

1. Nie ma spójności między przepływami pieniężnymi a zyskami księgowymi.

Jeśli zyski rosną, a gotówki na kontach firmy nie przybywa w porównywalnym tempie albo wręcz ubywa, to znak, że wyniki firmy są w znacznym stopniu „papierowe”. To szczególnie niepokojące w przypadku spółek mocno zadłużonych, bo może być zapowiedzią rychłej utraty płynności.

2. Wyniki spółki znacznie odbiegają od innych podmiotów z branży.

Warto porównywać nie tylko rentowności (najlepiej na „wyższych” poziomach rachunku zysków i strat, np. rentowność brutto ze sprzedaży), ale też dynamikę przychodów, nakładów inwestycyjnych (nie powinny być ani za małe, ani zbyt duże na tle branży) i cykl konwersji gotówki. Ten ostatni pokazuje, ile czasu upływa między tym, jak spółka wyda pieniądze na np. surowce (czyli powstaje zobowiązanie), a momentem wpływu należności.

3. Stopniowo rosną przeterminowane zobowiązania.

Wskazuje to na zwiększające się ryzyko utraty płynności finansowej. Obrazu nie powinny zaciemniać zapewnienia menedżerów, że zadłużenie rychło spadnie dzięki sprzedaży aktywów. Transakcje zwykle przeciągają się w czasie, ponadto spółki postawione pod ścianą często sprzedają majątek za bezcen.

4. Wysoki udział przychodów na niepewnych rynkach.

Trudno powtarzać z roku na rok dobre wyniki, jeżeli firma opiera działalność na rynkach zbytu, na których nie ma ugruntowanej pozycji, albo koniunktura na nich jest niestabilna.

5. Wyniki finansowe zawsze biją prognozy analityków.

Jeżeli zyski spółki regularnie odstają od szacunków specjalistów, może to świadczyć o manipulacjach kadry zarządzającej. Spośród respondentów badaczy z Duke University 93 proc. odpowiedziało, że odczuwa presję wynikającą z konieczności pokonywania przewidywań analityków.

6. Rosną zapasy. Wysokie zapasy bezproduktywnie zamrażają kapitał firmy, przede wszystkim w okresach stagnacji bądź osłabienia koniunktury gospodarczej. Zawyżone zapasy mogą doprowadzić do przejściowego „nadmuchania” zysków (spółka sprzedaje po wyższej cenie zapasy zgromadzone kilka kwartałów wcześniej, kiedy np. koszty surowców były niższe), czego nie da się utrzymać na dłuższą metę.

7. Niespodziewane i częste zmiany we władzach spółki.

Świadczą o braku stabilności kadry zarządzającej. Brak stabilnego sposobu zarządzania może prowadzić do problemów z realizacją zarówno bieżących, jak i długoterminowych celów przedsiębiorstwa.

8. Duża zmienność zysków.

Duże wahania zysków, które nie mają uzasadnienia w bieżącej działalności, to zły znak. Poprawa fundamentów powinna powodować systematyczną poprawę wyników. Zmienność może być także rezultatem zdarzeń jednorazowych. Większość z nich nie wiąże się z wpływem gotówki na konta firm.