Osiem polskich miast zamierza wejść w projekt Waterfront
W połowie czerwca w Berlinie osiem państw unijnych zdecyduje o dalszym losie projektu Waterfront, dotyczącego zagospodarowania miejskich stref nawodnych. Uczestniczy w nim już pięć polskich miast. Wkrótce mogą dołączyć Warszawa, Poznań i Bydgoszcz.
Projekt „Rozwój stref nadwodnych — sieć miast w regionie Morza Bałtyckiego”, określany mianem Waterfront, dotyczy współpracy ośmiu unijnych i pięciu polskich miast w zakresie zagospodarowania przestrzennego nadwodnych stref miejskich. Uczestnicy projektu dostaną środki z funduszy UE.
— W projekcie uczestniczą miasta położone w regionie Morza Bałtyckiego — Vaasa (Finlandia), Göteborg (Szwecja), Koge (Dania) oraz Rostok, Lubeka, Werder, Poczdam i Berlin (Niemcy). Ze strony polskiej pięć miast: Gdynia, Gdańsk, Szczecin, Elbląg oraz Tczew. Akces do projektu chcą zgłosić również Warszawa, Poznań i Bydgoszcz. Napotkają jednak silną konkurencję miast z Łotwy, Estonii i Rosji — mówi Ryszard Toczek, naczelnik biura planowania rozwoju miasta w Urzędzie Miasta Gdyni.
Decyzję o kontynuacji projektu podejmą w połowie czerwca unijne państwa na konferencji w Berlinie. Pierwszy etap zakończył się wykorzystaniem pierwszej transzy środków pomocowych. Uczestnicy będą mogli liczyć na uruchomienie znacznie wyższych niż dotychczas kwot ze środków pomocowych z funduszu PHARE oraz Interreg III B.
W miastach powstaną konsorcja, złożone z właścicieli i użytkowników terenu oraz osób odpowiedzialnych za planowanie przestrzenne.
— W projekcie preferowane jest partnerstwo publiczno-prywatne — mówi Ryszard Toczek.
Propozycje legną w gruzach, jeżeli wcześniej nie zmienią się przepisy ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, uniemożliwiające na razie zagospodarowanie miejskich stref nadwodnych.
— Nowelizacja już jest przygotowana i niedługo wejdzie w życie — zapewnia Ryszard Toczek.