Leasing nowych aut kuleje. Przepisy podatkowe trzeba zmienić. Jednak według szefów sprzedaży firm leasingowych segment ma przed sobą lata wzrostu.
Na wyniki przedsiębiorstw leasingowych wpływają impulsy pozarynkowe w postaci kolejnych zmian przepisów o podatku VAT oraz sytuacja na rynku motoryzacyjnym. O ile jeszcze w I półroczu 2005 leasing pojazdów utrzymywał się na wysokim poziomie, to w trzecim kwartale nastąpił spadek liczby leasingowanych pojazdów i w czwartym kwartale branża nie przewiduje istotnej zmiany tej sytuacji. Biorąc jednak pod uwagę drastyczny spadek sprzedaży nowych samochodów, trzeba uznać, że spadek liczby leasingowanych samochodów ogółem jest nieznaczny.
Nadal korzystnie
Podejmujący decyzję o sposobie korzystania z samochodu w ramach prowadzonej działalności gospodarczej ma do wyboru kilka rozwiązań. Nie ulega wąt- pliwości, że jednym z korzyst- niejszych — z punktu widzenia rozliczeń podatkowych — jest lea-sing.
— Wszystkie środki transportu dla firm można finansować za pomocą leasingu, należy tylko dobrze przemyśleć jego wariant, a co za tym idzie, konsekwencje prawne i podatkowe — podkreśla Sławomir Dudziak, dyrektor sprzedaży w Carefleet, spółce należącej do Europejskiego Funduszu Leasingowego (EFL).
Obecnie — zarówno w przypadku samochodów osobowych, ciężarowych, jak i dostawczych — koszty eksploatacji pojazdów, i ubezpieczenie zaliczane są do kosztów uzyskania przychodu.
— Ubiegłoroczna ustawa o VAT wprowadziła dwie regulacje. Po pierwsze, zmieniła definicję samochodu ciężarowego, czyli zlikwidowała tzw. kratkę, przez co zmniejszyła grupę samochodów, w przypadku których można było zastosować szersze odliczanie VAT. Po drugie, wprowadziła dość nieprecyzyjną definicję dopuszczalnej ładowności — tzw. wzór Lisaka. Powodował on, że nawet jeśli samochód miał homologację auta ciężarowego, to nie zawsze spełniał kryteria wynikające z tego wzoru — wyjaśnia Adam Surowski, dyrektor pionu handlowego BRE Leasing.
Na skutek nowelizacji uchwalonej 21 kwietnia 2005 r. wzór Lisaka został zastąpiony zapisem, który oddziela samochody osobowe od dostawczych i ciężarowych.
— Zasadnicza różnica między umowami leasingu dotyczącymi samochodów osobowych i ciężarowych oraz dostawczych dotyczy rozliczenia podatku VAT od tych umów. W przypadku samochodów osobowych leasingobiorca może odliczyć 60 proc. podatku VAT, jednak nie więcej niż 6 tys., nie może odliczyć podatku VAT od paliwa. Sytuacja znacznie lepiej wygląda w przypadku samochodów ciężarowych oraz dostawczych, spełniających wymagania ustawy o podatku VAT — leasingobiorca ma prawo do odliczenia całego VAT. Może również korzystać z odliczenia tego podatku od tankowanego paliwa — mówi Sławomir Dudziak.
A jednak mniej
Z zebranych przez Związek Przedsiębiorstw Leasingowych (ZPL) danych wynika, że w trzech kwartałach 2005 roku dzięki leasingowi sfinansowano środki transportu drogowego za blisko 6,1 mld zł. Oznacza to spadek o 6,2 proc. w stosunku do tego samego okresu roku 2004. Nadal dominuje leasing pojazdów drogowych z blisko 64-procentowym udziałem w rynku, natomiast na uwagę zasługuje systematyczna tendencja spadkowa udziału tego segmentu rynku w całym portfelu — w pierwszych trzech kwartałach ubiegłego roku pojazdy stanowiły około 73 proc. rynku.
— Firmy transportowe w dużej mierze zrealizowały swoje inwestycje już w roku ubiegłym. Zdopingowała je wizja zmiany ustawy o podatku VAT oraz rosnąca konkurencja po włączeniu Polski w struktury Unii Europejskiej. Skutki wzmożonego popytu z 2004 roku zostały zniwelowane przez tegoroczny zalew używanych aut — zwraca uwagę Adam Surowski.
Zdaniem Krzysztofa Kota z EFL, w samym 2004 roku przywieziono ich 820 tys. sztuk. Średnia wartość pojazdu używanego sprowadzonego z zagranicy nie przekracza 2 tys. zł, a chętni na zakup takich pojazdów nabywali je za gotówkę. Część nabywców, zamiast wziąć w leasing nowy samochód, wybrała zakup za gotówkę dużo tańszego auta używanego. Spowodowało to utratę przez firmy leasingowe około 5 proc. potencjalnych klientów.
— W przyszłym roku tendencja spadkowa się utrzyma. Z drugiej strony problemem wielu przedsiębiorców będzie wysoki stopień zużycia środków transportu. Wzrost liczby kupowanych nowych aut związany będzie z podwyższaniem norm ekologicznych i koniecznością wymiany najstarszych aut na nowe — mówi Adam Surowski.
Krzysztof Kot uważa, że rynek już się nasycił autami używanymi. Przyszły rok będzie nieco lepszy od mijającego, ale jeszcze nie należy się spodziewać przełomu. Zainteresowanie finansowaniem przez leasing będzie następowało falami, zgodnie z okresowymi potrzebami wymiany taboru aut firmowych na młodsze.
— W sprzedaży flotowej możliwe są w przyszłym roku wzrosty. Ogółem na rynku samochodów osobowych przewidywany jest raczej umiarkowany spadek sprzedaży, nie znaczy to jednak, iż nie są możliwe wzrosty sprzedaży usług leasingowych w tym segmencie. Przypuszczam, iż udział leasingu w finansowaniu inwestycji w środki transportu stale będzie rósł. Istotne wzrosty sprzedaży usług leasingowych będzie można odnotować również w finansowaniu pojazdów używanych — dodaje Robert Buśko, dyrektor sieci sprzedaży w Raiffeisen- -Leasing Polska.