Czytasz dzięki

Ostatni Windows trafia pod strzechy

Masz stary system? Nowy dostaniesz za darmo. Ucieszy się Kowalski, mniej powodów do radości mają sprzedawcy pecetów.

Premiera Windows XP w 2001 r. i Windows 7 w 2009 r. rozruszała sprzedaż komputerów na całym świecie. Podobnie było w ubiegłym roku, gdy Microsoft ogłosił koniec wsparcia technicznego dla „okienek” w wersji XP. Tysiące przedsiębiorców ruszyło do sklepów, by ze względów bezpieczeństwa kupić komputery z nowszymi Windowsami.

Bloomberg

W efekcie niespodziewanie wzrosła sprzedaż PC-tów, którym wieszczono rynkowy zmierzch. Już jutro pod strzechy trafi Windows 10, najnowsze dziecko giganta z Redmond. Premiera tego systemu od kilku tygodni przykuwa uwagę branży informatycznej. Atmosferę podgrzewają przedstawiciele Microsoftu, zapowiadając, że to ostatni Windows w historii. Firma nie zamierza wypuszczać kolejnych wersji systemu, tylko aktualizować „dziesiątkę”.

Dodatkowo klienci indywidualni od środy mogą mieć nowy system za darmo. Każdy, kto ma okienka w wersji 7 lub 8, będzie mógł przez rok bez opłat pobrać Windowsa 10. Nie jest to przypadkowy ruch ze strony giganta z Richmond. Przychody ze sprzedaży klientom indywidualnym nigdy nie były znaczącą pozycją. Większość z nich kupowała system przy okazji zakupu nowego komputera (producenci sprzętu

płacą niskie opłaty za licencje). W zamian za rezygnację z części przychodów Microsoft zyskiwał zasięg. — Po stronie konsumenckiej adaptacja Windowsa 10 będzie niemal natychmiastowa — uważa Damian Godos, analityk firmy badawczej IDC Polska.

Klientów indywidualnych przekona nie tylko darmowy dostęp do Windowsa 10. Analityk uważa, że nowy system zapewni im lepsze „user experience” [korzyści z użytkowania — red.]. I nie chodzi tylko o przywrócenie przycisku „Start”, którego zabrakło w Windowsie 8.

— Po tym, jak poprzednia odsłona Windowsa postawiła na sterowanie dotykiem, nowy system przywraca pierwszoplanową rolę klawiaturze i myszy. To usunie barierę

w obsłudze, co ma kluczowe znaczenie w przypadku desktopów i urządzeń niedotykowych. Innowacje w trybie dotykowym sprawią, że system będzie bardziej atrakcyjny dla większych tabletów i urządzeń hybrydowych [połączenie notebooka i tabletu — red.] — ocenia Damian Godos.

Zalety nowego Windowsa nie spowodowują jednak gorączki wśród producentów komputerów. Darmowy dostęp do nowego systemu powoduje, że klienci nie pójdą do sklepów po nowy sprzęt z Windowsem 10.

— Wzrostu zainteresowania urządzeniami z nowym systemem operacyjnym Microsoftu spodziewam się nieco później, jak już użytkownicy poznają jego możliwości. Dotyczy to zwłaszcza klientów instytucjonalnych, którzy przeważnie pracują jeszcze na Windowsie XP lub Windowsie 7 — mówi Szymon Winciorek, odpowiadający za rozwój biznesu Asusa w Polsce.

Tadeusz Kurek, prezes NTT System, również nie spodziewa się boomu na komputery z zainstalowanym Windowsem 10. Nowy sprzęt będzie w naturalny, ewolucyjny sposób wypierał starsze urządzenia.

— Przygotowaliśmy się do premiery, wyprzedając starsze urządzenie — mówi szef NTT System. Jego zdaniem, w najbliższych miesiącach nie będzie mocnych przecen komputerów, na których jest zainstalowany Windows 7 lub 8. Możliwość darmowego dostępu do nowego systemu spowoduje, że nadal będą chętnie wybierane przez Kowalskiego.

Nasi rozmówcy nie spodziewają się także, że nowy system napędzi szybko branży klientów biznesowych. W przypadku dużych firm przesiadka na Windowsa 10 wymaga testów pod kątem kompatybilności i stabilności nowego środowiska.

— Szybko rosnąca popularność nowego systemu, która będzie napędzana przez darmowe aktualizacje, może przyśpieszyć zainteresowanie Windowsem 10 ze strony klientów korporacyjnych. Warto pamiętać, że Windows XP nie jest już wspierany przez Microsoft, więc pojawienie się nowego systemu może być kolejnym impulsem do wymiany sprzętu w korporacjach — zaznacza Tomasz Szymański z Acer Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane