Ostatnia szansa, żeby mieć Marilyn

  • Ewa Bednarz
13-12-2012, 00:00

Desa Unicum organizuje drugą i zarazem ostatnią Aukcję Fotografii Miltona H. Greene’a. Do kupienia jest 146 zdjęć MM i innych gwiazd

O pracach Miltona H. Greene’a jest już głośno w Polsce. Po raz pierwszy ujrzały światło dzienne w Starej Galerii ZPAF, ale wyraźnie zostały zauważone w pierwszych dniach listopada podczas pierwszej aukcji, której powodzenie zaskoczyło nie tylko organizatorów, ale również samych licytujących. Okazało się, że walka toczyła się nie tylko o podobizny Marilyn Monroe — została doceniona cała twórczość światowej sławy fotografa.

Wartość całej kolekcji, która trafiła do Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ), szacowana była na 680 tys. zł, a mowa tu o 3870 fotografiach. Tymczasem podczas pierwszej aukcji za 237 odbitek kolekcjonerzy zapłacili 2,4 mln zł. Tylko fotografie Marilyn Monroe zostały wylicytowane za prawie 1,5 mln zł, co dało średnią za jedną pracę ponad 24 tys. zł, bez 15-procentowej opłaty aukcyjnej.

Szaleństwo cen

Najwięcej emocji budziła czarno-biała Marilyn w sukni baletowej. Ich siła wyraziła się w przebijaniu cen od 2 tys. do… 60 tys. zł. Na kolejnej aukcji również będą odbitki z tej sesji. Najpierw pod młotek pójdą dwie fotografie czarno-białe, a na koniec dwie kolorowe.

Będą również kolejne zdjęcia ze słynnej czarnej sesji. W listopadzie za jedno z nich zapłacono 50 tys. zł. Była to druga najdrożej sprzedana pozycja. Pojawi się również szansa na zdobycie odbitki z sesji z mandoliną.

O jedną z nich walczono poprzednio od 4 do 42 tys. zł. Będzie również po raz kolejny jedna z najsłynniejszych prac Miltona Greene’a — nogi Marleny Dietrich. W 1997 r. magazyn „Life” zaliczył ją do 100 najważniejszych fotografii XX w.

Licytacja odbitki podczas pierwszej aukcji świadczy o tym, że nie tylko MM rozgrzewała salę — przebijano ją od 1,5 tys. zł do 38 tys. zł. Powodzeniem cieszyły się również inne prace Miltona Greene’a, na których nie znajdowały się tylko gwiazdy Hollywood, choć za gwiazdy płacono najwięcej.

Z Marilyn prywatnie

Podczas kolejnej aukcji będą do kupienia nie tylko najsłynniejsze fotografie z sesji, ale również prywatne. Na jednej z nich mały synek Miltona Greene’a szykuje się do zrobienia zdjęcia Marilyn ubranej w kostium z filmu, na innych gwiazda wysiada z samolotu. Na czasie jest fotografia aktorki przy choince z 1954 r. w domu Miltona i jego żony, gdzie aktorka spędzała Boże Narodzenie. Są też ujęcia w garderobie, w trakcie przygotowań gwiazdy do kolejnych sesji, ze ślubu z Arthurem Millerem i z samym Greene’em, z którym łączyła ją szczególna więź.

Marilyn i Milton poznali się przy okazji sesji dla „Look Magazine” i szybko połączyła ich nić porozumienia. Monroe nawet mieszkała z Miltonem i jego rodziną w jego domu w Connecticut, zanim wzięła ślub z dramaturgiem Arthurem Millerem. Greene stał się osobistym fotografem Marilyn i jej doradcą artystycznym.

Towarzyszył jej w pracy i życiu przez cztery lata. Założyli nawet wytwórnię filmową, która wyprodukowała „Przystanek autobusowy” i „Księcia i aktoreczkę” z udziałem Marilyn. Ujęcia z planów filmów też będą do kupienia. Tak jak podczas poprzedniej aukcji będzie możliwość licytowania prac nie tylko związanych z MM. — Do katalogu drugiej aukcji wybraliśmy kilkadziesiąt zdjęć Marilyn, ale także portrety Franka Sinatry, Audrey Hepburn, Bette Davis czy Cary’ego Granta. Są to zupełnie nowe ujęcia, inne niż odbitki z pierwszej licytacji — zapowiada Juliusz Windorbski, prezes Desy Unicum.

Kalejdoskop gwiazd

Milton Greene był jednym z pierwszych fotografów, którzy robili zdjęcia mody nie tylko w studio. W katalogu znalazły się plenerowe, które powstały w Irlandii, a opublikowane były przez magazyn „Life”. Anne Gunning prezentuje na nich kolekcję młodej projektantki Sybil Connelly. Są też ujęcia Nellie Nyad, partnerki Miltona Greene’a, z którą mimo rozstania przyjaźnił się do śmierci i żony Amy. Nie zabrakło również dawnych amantów, takich jak Gary Grant czy Gene Kelly. Konstelację gwiazd uzupełniają: Judy Garland, Anita Ekberg, Farah Fawcett i Audrey Hepburn. Wszystkie fotografie pochodzą z atelier artysty, a ceny wywoławcze zaczynają się od 500 zł. Wprawdzie po ostatniej aukcji trudno sądzić, że nie będą znacznie przebijane, ale zawsze warto spróbować zalicytować. W listopadzie szczęśliwcowi udało się kupić jedno po cenie katalogowej.

Po śmierci Greene’a kolekcję zamkniętą w skrzyniach przejął City National Bank. Z banku została wykupiona przez Dino Matingasa, finansistę pochodzącego z Grecji, który robił interesy z ówczesnym szefem FOZZ. Kiedy rozpętała się afera wokół funduszu, likwidator zażądał spłaty zadłużenia przez Matingasa, a jego część została wyegzekwowana w postaci zdjęć gwiazd Hollywood. Zdaniem przedstawicieli Desy Unicum, od czasu, gdy skrzynie trafiły do banku, aż do momentu, kiedy przejęli je likwidatorzy FOZZ, nikt ich nawet nie otwierał.

Aukcja odbędzie się 17 grudnia 2012 r. o godz. 19, ale już można je oglądać na wystawie przedaukcyjnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Ostatnia szansa, żeby mieć Marilyn