Ostrożna polityka Fed wystraszyła inwestorów

Kamil Zatoński
opublikowano: 2010-08-12 07:11

Pesymiści w natarciu. Indeksy GPW poszły w dół po raz trzeci z kolei. Dolar wzmocnił się do euro, mocno stracił złoty. Pretekst jest doskonały, bo Fed potwierdził obawy o tempo wzrostu gospodarczego w USA.

Sprzedający zdominowali w środę handel na warszawskim parkiecie. Dominacja nie była jednak absolutna. Spadki nie były duże, a obroty — podobnie jak na poprzednich spadkowych sesjach — mizerne. Na innych europejskich parkietach spadki były dużo bardziej wyraźne. Na wartości traciły też waluty rynków wschodzących (w tym złoty, przede wszystkim do dolara) i euro względem dolara.

Kurs najważniejszej pary walutowej spadł poniżej 1,30. Inaczej być nie mogło, bo nastroje inwestorów popsuły się po opublikowanym jeszcze we wtorek wieczorem komunikacie amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed). Zauważono w nim przede wszystkim pesymistyczne sformułowania o tempie wzrostu gospodarczego, które ma być niższe od oczekiwań. Fed zdecydował, że odsetki z papierów dłużnych opartych na hipotece będą reinwestowane w długoterminowe obligacje.

— Jeżeli Fed decyduje się na politykę małych kroków, może to oznaczać, że spodziewa się pogorszenia sytuacji i dlatego woli zachować amunicję na później — ocenia Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.

Takie ostrożnościowe interpretacje w czasie kryzysu wychodziły na plan pierwszy już nieraz i niemal zawsze pociągało to za sobą ucieczkę inwestorów do tzw. bezpieczniejszych aktywów. W takich sytuacjach drożeje dolar.

Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"