Listy, dokumenty, upominki — takie rzeczy
to każdy potrafi przewieźć. Transport żywych pand,
góry lodowej czy nasienia ogiera — to dopiero wyzwanie!
W maju 2008 r. firma UPS przewiozła Armię Terakotową, znalezioną w pobliżu grobowca cesarza Qin Shi Huang. Boeing 747-400 oraz ciężarówki należące do UPS dostarczyły starożytne figury żołnierzy z Szanghaju do Stanów Zjednoczonych.
— Eksponaty zapakowano w 42 specjalnie do tego celu skonstruowane skrzynie, a otwierany nos Boeinga 747-400 umożliwił bezpieczny załadunek tej bezcennej przesyłki. UPS przetransportował liczących dwa tysiące dwieście lat chińskich terakotowych wojowników, konie oraz inne przedmioty z Szanghaju do Anchorage w stanie Alaska, a później do hubu lotniczego w Kalifornii, gdzie pracownicy przeładowali skrzynie do 3 ciężarówek wyposażonych w specjalistyczne zawieszenie pneumatyczne. Następnie ładunek został przewieziony do muzeum w Los Angeles. Do 2010 roku wystawa odwiedzi muzea w Los Angeles, Houston, Atlancie oraz w Waszyngtonie — opowiada Grzegorz Kochman, dyrektor sprzedaży UPS Polska.
Innym niezwykłym ładunkiem przewożonym przez UPS był transport dwóch rekinów wielorybich z Tajpej na Tajwanie do Akwarium w Georgii w Stanach Zjednoczonych. Samice największego na świecie gatunku ryby przeleciały niemal 13 tys. km na pokładzie specjalnie przystosowanego Boeinga 747. Na partnerki o dźwięcznych imionach Alice i Trixie od roku czekali Ralph i Horton — samce z oceanarium w Atlancie.
Stolica stanu Georgia to częsty adres, pod który trafiają nietypowe przesyłki. Do zoo w Atlancie UPS przewoził także pandy z Chin. Z kolei orka z Meksyku (bohater filmu "Uwolnić orkę") był przez tę firmę transportowany do Newport w USA. UPS woził także srzęt muzyczny podczas trasy koncertowej Michaela Jacksona i część góry lodowej z Alaski do Wenezueli. Wyekspediował też samolot pełen dzikich zwierząt do produkcji filmowej Disneya, m.in. słonia, dwie zebry i cztery małpy.
Jedna doba na nasienie
Inna firma transportowa, TNT Express, może się pochwalić równie imponującą listą oryginalnych zleceń. W lutym 2008, jako oficjalny przewoźnik Polskich Nagród Filmowych Orły, firma była odpowiedzialna za ekspresowy transport ponad 1,5 tys. przesyłek adresowanych do 500 członków Polskiej Akademii Filmowej. Zawierały one karty do głosowania na najlepsze polskie filmy 2007 r. i zaproszenia na finałową galę. To nie pierwszy projekt z dziedziny "logistyki filmowej". W 2007 r. firma była partnerem Europejskich Nagród Filmowych, odpowiedzialnym m.in. za transport konkursowych filmów i dokumentacji do 1,7 tys. członków Europejskiej Akademii Filmowej w różnych częściach kontynentu. Dodatkowo, firma przetransportowała statuetki "europejskich Oskarów" dla ich zdobywców, m.in. Pedro Almodovara, Penelope Cruz i Romana Polańskiego.
Z kolei w 2004 r. TNT przewiozło z Niemiec do Polski nasienie ogiera. Warunkiem powodzenia przedsięwzięcia był transport w kontrolowanej temperaturze w czasie nieprzekraczającym 24 godzin, aby próbka nie uległa degradacji. Dodatkowym utrudnieniem było to, że mogła być pobrana tylko jednorazowo, a kurier miał się stawić po jej odbiór natychmiast po sygnale od pobierającego nasienie weterynarza. Kurier czekał pod kliniką przez 4 godziny, a następnie błyskawicznie wyruszył do Polski. Zlecenie zostało zrealizowane w niespełna 12 godzin.
Do tego dochodzą jeszcze tkanki łabędzi, dwie pandy, turbina statku, zabytkowy samochód i 2,6 tony towaru — czarter komponentów potrzebnych do produkcji, zorganizowany w 20 minut.
Z kolei firma Time Matters może pochwalić się wyjątkowo małą, ale ważną przesyłką.
— Nasz francuski klient stłukł okulary podczas pobytu w Polsce. Pilnie potrzebował zapasowej pary. Zorganizowaliśmy ich transport z Lyonu przez Frankfurt do Katowic, gdzie nasz pracownik je odebrał i zawiózł do klienta. Wszystko trwało trochę ponad 10 godzin — mówi Mirjam Berle z Time Matters.
Firmy logistyczne długo mogłyby wymieniać trudne zlecenia. To, co je łączy, to ich nietypowość i w większości przypadków także wyjątkowa wartość. Jak ją zabezpieczyć? Okazuje się, że pod tym względem dziwne przesyłki nie różnią się niczym od tych całkiem zwyczajnych.
Wyceń swój towar
Zleceniodawcy mają możliwość objecia ochroną ubezpieczeniową wszelkich przesyłek. Jej zakres obejmuje wszystkie rodzaje ryzyka straty lub szkody w przewożonym towarze od momentu nadania przesyłki do jej dostarczenia do odbiorcy. Przepisy ograniczają jednak odpowiedzialność przewoźnika do poziomu, który nie dla każdego usługobiorcy musi być satysfakcjonujący. Co zatem można zrobić?
— Maksymalna suma ubezpieczenia to 25 tys. euro w transporcie międzynarodowym i krajowym. Istnieje jednak możliwość jej podwyższenia — tłumaczy Joanna Bartman, kierownik ds. ubezpieczeń i reklamacji TNT Express Poland.
— Jeśli przesyłka została ubezpieczona, odszkodowanie jest równe rzeczywistej szkodzie w towarze — dodaje Joanna Bartman.