Dwa lata temu kierownictwo towarzystwa ubezpieczeniowego Skandia Życie zrezygnowało z tradycyjnych komputerów PC na rzecz terminali graficznych uruchamianych centralnie na serwerze. Korzysta z nich 75 proc. personelu (cały dział administracji polis). Zmiana pociągnęła za sobą zastosowanie technologii wirtualizacji aplikacji i pulpitów. Firma wybrała rozwiązanie Citrix XenApp 6. Decyzja o wdrożeniu była podyktowana chęcią zmniejszenia kosztów IT, w tym wsparcia technicznego, i zmniejszenia liczby usterek i przymusowych przerw w pracy. Zarządowi chodziło o podwyższenie niezawodności infrastruktury teleinformatycznej. Czy te cele udało się osiągnąć? Wygląda na to, że tak. Inaczej firma nie rozwijałaby środowiska wirtualnych desktopów.
![PRZED WDROŻENIEM: Wszystkie decyzje zakupowe powinna poprzedzać inwentaryzacja środowiska IT i analiza wymagań technicznych i biznesowych — mówi Grzegorz Stachowicz z firmy Qumak. [FOT. ARC] PRZED WDROŻENIEM: Wszystkie decyzje zakupowe powinna poprzedzać inwentaryzacja środowiska IT i analiza wymagań technicznych i biznesowych — mówi Grzegorz Stachowicz z firmy Qumak. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/0065a0a8-fabf-40bc-92a2-41cafb937e8a/f47d211f-6765-570f-b4cd-b0c94a440cf4_w_830.jpg)
— Infrastruktura Citriksa ma charakter dynamiczny, toteż informatycy mogą szybko dodać i skonfigurować kolejną wirtualną stację roboczą na potrzeby konkretnego pracownika, który złożył takie zlecenie — mówi Piotr Starosta, odpowiedzialny za IT w Skandii Życie.
Nowy system okazał się mniej awaryjny, a całe wirtualne środowisko bardzo stabilne. Odciążeni zostali również pracownicy IT — wcześniej musieli instalować wszelkie poprawki i nowe wersje oprogramowania oddzielnie na każdym komputerze,teraz wystarcza, że zrobią to w centrum danych.
Mały też skorzysta
Wirtualizacja może dotyczyć także serwerów. Wtedy przedsiębiorstwu udaje się zaoszczędzić przestrzeń i ograniczyć koszty zakupu sprzętu i utrzymania IT (m.in. zasilania, chłodzenia i miejsca w serwerowni). Kolejna korzyść to zapewnienie ciągłości działania dzięki możliwości przenoszenia wirtualnych maszyn między serwerami bez przerywania ich pracy. Warto także wspomnieć o uniezależnieniu się od skutków awarii, zarówno sprzętowych (serwery, pamięci masowe), jak i związanych z infrastrukturą sieciową i elektryczną.
Bez względu na to, o jaką wirtualizację chodzi — serwerów, aplikacji czy desktopów — technologia ta pozwala na lepsze zarządzanie kadrami IT.
— Wirtualizacja już od kilku lat znacząco wpływa na zmianę sposobu zarządzania infrastrukturą informatyczną w firmach. Nieustanny rozwój tej technologii, prace nad zapewnieniem niezawodności i — co najważniejsze — wprowadzenie warstwy automatyzującej spowodowały, że dziś możemy mówić o zmianie roli działów IT w przedsiębiorstwach — uważa Krzysztof Celmer, dyrektor zarządzający polskim oddziałem spółki Citrix Systems.
Korporacje z wirtualizacji korzystają od dawna. Małe i średnie firmy do tego rozwiązania podchodzą jednak ostrożnie. Ale — według ekspertów — wkrótce się to zmieni. — Dziś szczególnie małe firmy nie mogą sobie pozwolić na zastój związany z brakiem dostępu do informacji wewnętrznych. Wirtualizacja daje im większą ochronę przed awariami dzięki kontroli dostawcy usługi, który zapewnia szybkie usuwanie i minimalizację ewentualnych strat — wskazuje Monika Jóźwiak, kierownik sprzedaży pośredniej w Focus Telecom Polska. Na co zwrócić uwagę przy doborze rozwiązań? Zdaniem Grzegorza Stachowicza, menedżera ds. rozwoju biznesu w spółce Qumak, wszystkie decyzje zakupowe powinny być poprzedzone inwentaryzacją środowiska IT, analizą funkcjonalnych i niefunkcjonalnych wymagań technicznych i biznesowych.
— Planując pojemność i dostępność rozwiązań IT, warto uwzględnić okres najbliższych 3-5 lat. Trzeba również pamiętać, aby sprzęty i programy stanowiły spójną całość — podpowiada ekspert.
Kierunek: centralizacja
Co nas czeka w tej w najbliższej przyszłości? Na popularności zyskują rozwiązania wirtualizacji pamięci masowej (Software Defined Storage) i sieci (Software Defined Network). Inna ważna tendencja? Dotychczas firmy koncentrowały się głównie na standaryzacji, wirtualizacji i konsolidacji swojej infrastruktury. Dziś zaczynają się skupiać na poprawie jej efektywności, wykorzystując zaawansowane narzędzia monitorowania, rozwiązywania problemów, planowania wydajności i pojemności.
— Coraz częściej spotyka się heterogeniczną infrastrukturę wirtualną pochodzącą od kilku dostawców. Duże znaczenie ma zatem centralizacja zarządzania różnorodnymi platformami. Kolejny krok to wdrożenie mechanizmów automatyzacji, samoobsługi i rozliczania kosztów. Pozwoli to na stworzenie infrastruktury zbliżonej do chmury prywatnej — uświadamia Grzegorz Stachowicz.
OKIEM EKSPERTA
Możemy się już nie obawiać awarii
TOMASZ
KRAJEWSKI, Veeam Software
Dział IT coraz częściej jest partnerem firmy w planowaniu i ściśle współpracuje z działami biznesowymi, odpowiadając na ich wymagania. A liczba potrzeb nieustannie wzrasta. Dotyczy to nie tylko międzynarodowych firm. Nawet w małych przedsiębiorstwach pracownicy oczekują możliwości korzystania z biznesowych danych o każdej porze i na różnych urządzeniach. Aby zapewnić wysoką wydajność, wiele firm buduje nowoczesne centra danych, wykorzystujących wirtualizację. Rozwiązania chmurowe i wirtualne serwery, pamięci masowe i sieci składają się na pełną infrastrukturę IT. Tak zaprojektowane data center daje wiele korzyści: wykorzystanie mniejszej liczby serwerów, ograniczenie zużycia prądu i łatwiejsze zarządzanie zasobami — to tylko niektóre z nich. Dotychczas wiele przedsiębiorstw znajdowało się w trudnej sytuacji — rozwiązaniazapewniające wysoką dostępność wiązały się z wysokimi kosztami. Oznaczało to niekiedy zapewnienie bezpieczeństwa działania tylko najważniejszych dla firmy systemów. Pozostałe aplikacje były chronione i przywracane przez tradycyjne systemy do backupu ze wskaźnikiem czasu przywracania danych po awarii od kilku do kilkunastu godzin. Teraz na rynku pojawiły się rozwiązania zapewniające wysoką dostępność, na które może sobie pozwolić większość klientów biznesowych. Sprawiają, że całe centrum danych jest w pełni zabezpieczone, a w razie awarii przestój w działaniu poszczególnych aplikacji wynosi najwyżej 15 minut. To niezwykle istotne dla firm, które postawiły na infrastrukturę wirtualną. Po nagłej awarii aplikacje muszą zostać przywrócone do działania niemal natychmiast. Każda godzina nieoczekiwanej przerwy to straty sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wdrożenie rozwiązań zapewniających dostępność i zapobiegających przestojom to klucz to zdobycia przewagi na rynku. Od takich inwestycji nie ma odwrotu.
