Oszczędności powiązanych firm pod lupą

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2013-10-16 00:00

Organy podatkowe chcą znać biznesplany restrukturyzacji przeprowadzanych w grupach podmiotów powiązanych. Będą oceniać korzyści takich działań dla lokalnych firm

Doradcy podatkowi spodziewają się w najbliższym czasie nasilenia kontroli cen transferowych. Organom podatkowym ułatwiają to zadanie nowe przepisy, obowiązujące od 18 lipca br. Doprecyzowano w nich m.in. zasady wyboru metod szacowania dochodów podmiotów powiązanych, zarówno osób fizycznych, jak i prawnych.

Korekty cen

— W minionych latach wzrosło zainteresowanie organów podatkowych tym zagadnieniem. Ministerstwo Finansów deklaruje, że ma zasoby i przeszkolonych inspektorów, którzy badają te kwestie — podkreśla Aneta Błażejewska-Gaczyńska, partner w Dziale Doradztwa Podatkowego EY w Polsce, lider zespołu cen transferowych, komentując wyniki najnowszego badania „Global Transfer Pricing Survey” przeprowadzonego przez EY.

Pokazują one, że międzynarodowe firmy z całego świata odnotowują znaczący wzrost liczby kontroli skarbowych, podczas których urzędnicy szczególnie interesują się cenami transferowymi. Kontrole prowadzą do korekt tych cen, na skutek czego 60 proc. spółek dominujących płaci karne odsetki.

Przedstawicielka EY zwraca uwagę, że rząd stara się zmniejszyć koszty funkcjonowania administracji publicznej, a to oznacza nikłe szanse na zaangażowanie przez organy podatkowe specjalistów, znających się na skomplikowanej materii, jaką są transakcje przeprowadzane wewnątrz grup podmiotów powiązanych. Przytacza dane, z których wynika, że w 2011 r. spośród 250 inspektorów kontrolujących ceny transferowe, tylko 100 było specjalistami w tej dziedzinie. Dlatego kontrole mogą być prowadzone przez kontrolerów z ograniczonym doświadczeniem, a ponieważ sądy administracyjne unikają wypowiadania się w kwestiach trudnych oraz bardzo kontrowersyjnych, to wzrośnie ryzyko zawierania transakcji między podmiotami powiązanymi.

Restrukturyzacja pod lupą

Według Stowarzyszenia Centrum Cen Transferowych (CCT), organy podatkowe wykorzystają nowe narzędzia prawne, aby częściej przyglądać się działaniom restrukturyzacyjnym oraz centralizacji zakupów.

— Badane będą transakcje restrukturyzacyjne, w tym przyczyny gospodarcze restrukturyzacji działalności, oczekiwane korzyści z takich działań (jak np. efekt synergii) oraz opcje realistycznie dostępne dla podmiotów powiązanych uczestniczących w transformacji. Trzeba też pamiętać, że chociaż nowe przepisy obowiązują od lipca br., to mogą być stosowane do wcześniejszych transakcji — mówi Sylwia Rzymkowska, prezes stowarzyszenia.

Działania organów podatkowych mogą obejmować nie tylko wielkie grupy kapitałowe. Restrukturyzacja z podatkowego punktu widzenia polega na przeniesieniu przez przedsiębiorstwo do innego podmiotu funkcji, aktywów i rodzajów ryzyka. Takie operacje, powodujące transfer „czegoś wartościowego” są też możliwe między średnimi i małymi firmami, jeśli są one ze sobą powiązane kapitałowo lub osobowo, np. osobą głównego udziałowca.

— Zasadnicze pytanie polega na tym, czy takie przesunięcie powinno w jakiś sposób podlegać wynagrodzeniu w rozliczeniach stron biorących udział w restrukturyzacji.

Jeśli któremuś z podmiotów należy się wynagrodzenie, to podlega ono opodatkowaniu. I to jest w centrum zainteresowania organów podatkowych — wyjaśnia Karen Chaczbabian, członek zarządu CCT. Jego zdaniem, dobrym przykładem dla restrukturyzacji jest przenoszenie funkcji sprzedażowych. Załóżmy, że właściciel producenta mebli, osiągającego 20 mln zł rocznych przychodów, ma także firmę produkującą materace. W obu istnieją działy sprzedaży.

Właściciel dla polepszenia wyników chce, aby handlowcy sprzedający meble przejęli sprzedaż materaców, a producent materaców tylko produkował pod zlecenia z drugiej spółki. Część pracowników działu sprzedaży materacy miałaby być zwolniona lub przesunięta do innych zadań, pozostali znaleźliby zatrudnienie w firmie meblarskiej.

— Taki przypadek też wymaga analizy skutków pod kątem cen transferowych — tłumaczy Karen Chaczbabian.

Zakupy w centrali

Zainteresowanie organów podatkowych budzi też coraz częstsza centralizacja zakupów — np. surowców (jak węgiel, drewno, celuloza) czy energii elektrycznej albo związanych z działalnością operacyjną, czyli licencji informatycznych, usług telekomunikacyjnych, materiałów biurowych. To charakterystyczny dla grup kapitałowych sposób poszukiwania oszczędności. Ostatnio także w średnich i małych przedsiębiorstwach więcej uwagi poświęca się planowaniu popytu i potencjalnym zmianom w funkcjonowaniu działów odpowiedzialnych za zakupy.

— Mogą one polegać na wykorzystaniu efektu synergii zakupów lub lepszym dostosowaniu kupowanych ilości do zapotrzebowania. Takie zmiany mogą podlegać weryfikacji pod kątem cen transferowych — podkreśla ekspert CCT.

Na to wskazują ogólnoświatowe trendy, a władze podatkowe większości krajów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) starają się, aby zyski, jeśli następuje ich przesunięcie w grupie podmiotów powiązanych, podlegały opodatkowaniu we właściwej jurysdykcji podatkowej.

— Przed polskimi podatnikami stoją ogromne wyzwania — prognozuje Aneta Błażejewska-Gaczyńska z EY. W jej ocenie, dla przedsiębiorców będzie istotne efektywne zarządzanie ryzykiem cen transferowych — przez przygotowanie podstawowej dokumentacji zawieranych transakcji, dokonanie oceny ich racjonalności i zgromadzenie odpowiednich argumentów dla fiskusa.

Biznesplan dla inspektora

Dokumenty są szczególnie istotne w przypadku restrukturyzacji działalności. Przepisy wprost stanowią, że organy podatkowe będą badać przyczyny gospodarcze takich przedsięwzięć i oczekiwane korzyści.

— Można się spodziewać, że dla planu działań restrukturyzacyjnych zostanie opracowany biznesplan. Jest on ważny, może przedstawiać perspektywę biznesową i celowość oraz racjonalność podejmowanych kroków. Co prawda, ten dokument w tym przypadku nie jest obowiązkowy, ale ułatwia ocenę takich transakcji organom administracyjnym — zwraca uwagę Sylwia Rzymkowska. Monika Laskowska, zastępca dyrektora Departamentu Podatków Dochodowych w Ministerstwie Finansów (MF), zapowiada jednak wprost, że inspektorzy najchętniej zobaczyliby biznesplan.

— To pierwszy dokument, do którego chcemy mieć wgląd, bo chcemy ocenić korzyści, jakie płyną z danej restrukturyzacji dla podmiotu lokalnego. To punkt wyjścia do badań. Jeżeli nie ma takiej dokumentacji, analiza będzie opierać się na podstawie dostępnych danych — usłyszeli przedsiębiorcy od przedstawicielki resortu podczas niedawnej konferencji CCT poświęconej cenom transferowym.

Monika Laskowska zachęcała do przygotowywania dobrej dokumentacji, aby administracja podatkowa mogła zrozumieć cele biznesowe przeprowadzanych przedsięwzięć. Zapowiedziała też, że MF ma wkrótce opublikować wyjaśnienia, dotyczące stosowania przepisów podatkowych w odniesieniu do restrukturyzacji, z uwzględnieniem wytycznych OECD.

Sankcje za brak dokumentacji

Podmioty powiązane mają obowiązek prowadzić dokumentację transakcji, których wartość w roku podatkowym przekracza limity, wyrażone w euro, określone w ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT). Wynoszą one zależnie od rodzaju transakcji: 100 tys., 30 tys. albo 20 tys. EUR. Na żądanie organów podatkowych i kontroli skarbowej podatnicy muszą przedłożyć dokumenty w ciągu 7 dni. Jeśli podatnik posiada wymaganą dokumentację, dochód oszacowany przez organ podatkowy zostanie objęty stawką podstawową CIT, czyli 19 proc. Jeżeli w ustawowym terminie nie przedstawi dokumentacji cen transferowych, oszacowany dochód zostanie opodatkowany według stawki sanacyjnej 50 proc.

Wyniki światowego raportu EY

W ciągu ostatnich trzech lat nałożono kary podatkowe na co czwartą z badanych spółek dominujących (udziałowców) — w badaniu za 2010 r. liczba ta wynosiła 19 proc. (w 2007 r. 15 proc.).
60 proc. spółek dominujących płaci karne odsetki w wyniku korekty cen transferowych po przeprowadzonych kontrolach podatkowych. 28 proc. respondentów (dwa razy więcej niż w poprzedniej edycji badania) zadeklarowało, że w ciągu minionych 3 lat zwracali się z prośbą o pomoc do rządu własnego kraju w celu załagodzenia sporu z organami skarbowymi innego kraju.
66 proc. ankietowanych wskazało na zarządzanie ryzykiem jako swój najważniejszy priorytet w stosowaniu cen transferowych (o 32 proc. więcej niż w 2010 r.), a prawie połowa przyznaje, że padła ofiarą podwójnego opodatkowania w efekcie przeprowadzonej kontroli.
Badani podnosili, że o 15 proc. wzrosła liczba sporów sądowych, z zaledwie 4 proc. w 2007 r. Raport „Global Transfer Pricing Survey 2013” przygotowano na podstawie wywiadów przeprowadzonych ze specjalistami z zakresu cen transferowych i podatków, pochodzących z 26 krajów. W badaniu wzięli udział przedstawiciele z 878 korporacji, z czego 637 z nich stanowiło spółki dominujące (udziałowcy). Wcześniejsze edycje badania przeprowadzono w 2010 i 2007 r.