Właściciel sieci sklepów Super Price musi wypłacić siedmiu byłym pracownikom zaległe pensje - zdecydował Sąd Pracy w Koszalinie. To sygnał dla innych pokrzywdzonych, że mogą odzyskać swoje pieniądze - informuje "Głos Pomorza".
Wyrok zapadł po dwóch rozprawach, na których nie zjawił się nikt z przedstawicieli pozwanej spółki Textile z Bydgoszczy (właściciel sieci Super Price). Firma ta we wrześniu ubiegłego roku z wielką pompą otworzyła market odzieżowy w Koszalinie. Po zbadaniu sprawy sąd nie miał żadnych wątpliwości, że spółka nie wypłacała pracownikom należnych im pensji. Chodzi o zaległości sięgające od dwóch tygodni do dwóch miesięcy.
Orzekając wyrok na łączną kwotę ponad 12 tysięcy złotych brutto (każdemu z siedmiu byłych pracowników należą się różne kwoty od 1100 do 2300 zł) sąd nadał mu klauzulę natychmiastowej wykonalności. W pięciu przypadkach sąd przyznał pracownikom prawo do jednomiesięcznej odprawy, uznając, że stracili pracę w wyniku zwolnień grupowych.
Tymczasem spółka Textile skierowała już do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości. W pismach nadsyłanych do koszalińskiego sądu przyznała się do poważnych kłopotów finansowych i potwierdziła, że tylko w lutym, marcu i kwietniu zwolniła aż 219 spośród 336 zatrudnionych.
Co powinni teraz zrobić ci, którzy wygrali z Super Pricem w sądzie? - Z wyrokiem w ręku mogą pójść do pracodawcy, a jeśli to nie poskutkuje, to do komornika - podpowiadał im sąd. Jeśli natomiast spółka będzie postawiona w stan upadłości, to zarządzający nią syndyk może wystąpić z wnioskiem o wypłatę pensji z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP).
Sprawą firmy Textile zajmuje się też prokuratura Bydgoszcz Południe. Dowody obciążające spółkę ma dostarczyć bydgoska Inspekcja Pracy, do której spływają wyniki ponownej kontroli w sklepach Super Price. Jeśli prokuratura postawi właścicielom Textile zarzut "uporczywego naruszania praw pracowniczych", grozi im do dwóch lat więzienia. O zaległe pensje pracownicy muszą walczyć sami - przed sądami pracy. Według informacji "GP", sprawy już toczą się na terenie całego kraju, będą też kolejne procesy w Koszalinie.