Otwarte biura już nie takie kuszące

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2022-11-06 20:00

Open space traci zwolenników. Z badania Skanskiej i Colliersa wynika, że pracownicy chętniej wrócą do biur, jeśli znajdą w nich prywatną przestrzeń.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego pracownicy zniechęcili się do otwartych biur
  • jakich udogodnień oczekują od miejsc, w których pracują
  • z jaką częstotliwością najemcy pojawiają się dziś w biurach
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Pierwsze powierzchnie typu open space pojawiły się w Polsce w latach 90. XX w. Przez niemal trzy dekady rynek ten mocno się rozwinął. Teraz okazuje się, że otwarta przestrzeń przestaje być atrakcyjna dla najemców.

Z najnowszego badania Skanskiej i Colliersa wynika, że biuro, które zapewnia poczucie prywatności, ciszę i spokój jest dziś odwiedzane przez pracowników średnio trzy razy w tygodniu. To o jeden dzień więcej niż w przypadku przestrzeni typu open space.

Zdaniem Eweliny Kałużnej, szefowej zespołu ds. strategicznego doradztwa w zakresie miejsc pracy w spółce biurowej Skanska w Europie Środkowo-Wschodniej, współczesne biura muszą zapewniać łatwość skupienia i odseparowania się od innych osób. Dlatego - poza otwartą przestrzenią - musi powstawać w nich więcej salek konferencyjnych i warsztatowych, stref spotkań nieformalnych i miejsc do prowadzenia wideokonferencji.

Mniejsza odległość, większe zaangażowanie
Mniejsza odległość, większe zaangażowanie
Z badania Skanskiej i Colliersa wynika, że na częstotliwość pracy z biura ma wpływ również czas poświęcony na dojazd. Ankietowani, którym droga do firmy zajmuje do 30 minut, pracują z niej średnio trzy dni w tygodniu, natomiast ci, którzy do biura jadą ponad godzinę, nie chcą w niego spędzać nawet dwóch dni.

Podobne obserwacje ma Aleksandra Balczewska, negocjatorka w Knight Frank, która zaznacza, że pracownicy byli niezadowoleni ze swojego środowiska pracy na długo przed wybuchem pandemii.

- Biura były projektowane jako duże przestrzenie open space, bez wydzielanych stref i - przy dużym zagęszczeniu - tworzyły hałaśliwe, rozpraszające i niezdrowe przestrzenie, które wpływały na obniżenie nastroju i produktywności. Pandemia dodatkowo narzuciła to, że pracodawcy - chcąc zapewnić bezpieczeństwo pracownikom - musieli wdrożyć dodatkowe rozwiązania, które spełniałyby wymogi sanitarne. O ile obostrzenia zostały już dawno zniesione, zmiany w sposobie funkcjonowania biur i oczekiwania pracowników w tym zakresie pozostały – mówi Aleksandra Balczewska.

Poznaj program konferencji “V Employer Branding w praktyce”, 22-23 listopada >>

Skanska i Colliers zapytali najemców także o to, co – poza prywatną przestrzenią - mogłoby ich zachęcić do spędzania w biurze większej ilości czasu. Najbardziej kusząca okazała się dostępność sklepu spożywczego, kantyny czy restauracji. Wskazało na nie aż 92 proc. badanych. 82 proc. postawiło na rozwiązania dla rowerzystów: szatnie i natryski, parking dla rowerów i stacje naprawcze. Na dalszych miejscach znalazły się: kawiarnia (76 proc. wskazań), apteka (68 proc.) i siłownia lub klub fitness (64 proc.).