Owocowe wynalazki: minikiwi i świdośliwa

Rewolucję na rynku może wywołać nie tylko grafen czy niebieski laser. Równie skuteczna jest nowa odmiana owoców

Malina polana, wyhodowana przez skierniewicki Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa, pozwoliła nam wyprzedzić w zeszłym roku Serbię i zostać największym producentem tych owoców.

NA NOWY OWOC CZEKA SIĘ DŁUGO: Po kilkunastu latach badań w warszawskiej SGGW dr hab. Piotr Latocha zdecydował się wypuścić minikiwi na ogrodniczy rynek, a więc także sklepowe półki. [FOT. J. STAWICKA]
Zobacz więcej

NA NOWY OWOC CZEKA SIĘ DŁUGO: Po kilkunastu latach badań w warszawskiej SGGW dr hab. Piotr Latocha zdecydował się wypuścić minikiwi na ogrodniczy rynek, a więc także sklepowe półki. [FOT. J. STAWICKA]

Polana owocuje później, bo od sierpnia do pierwszych przymrozków, więc trafia do sprzedaży wtedy, gdy nie ma już letnich odmian malin. Do tego świetnie nadaje się na mrożonki, a jej uprawa jest mniej kosztochłonna niż innych malin. Nie bez znaczenia były też dopłaty unijne do owoców miękkich. Z kilkunastu tysięcy hektarów w 2004 r. zrobiło się 28 tys. w zeszłym. W tym roku produkcja malin, według wstępnych danych GUS, ma być o 4 proc. wyższa niż w ubiegłym, kiedy przekroczyła 120 tys. ton.

Na sukces od zera natomiast będzie musiało zapracować polskie minikiwi. Niedawno naukowcy SGGW w Warszawie wprowadzili je do sprzedaży i wspomagają sadowników w zakładaniu plantacji. Aktinidia ostrolistna, bo to oficjalna nazwa owocu, kusi smakiem i prozdrowotnymi właściwościami — regulowaniem pracy układu pokarmowego i ochroną serca. Eksperci SGGW podkreślają, że owoce te są na świecie traktowane jako wartościowa przekąska, a że są niemal wolne od chorób czy szkodników, to doskonale nadają się do uprawy ekologicznej.

Przyciągać mają też zyskami, bo jak wyliczyła uczelnia, przy obecnych cenach hurtowych tych owoców w Europie potencjalny przychód z 1 ha w pełni owocującej plantacji może sięgać nawet 200-250 tys. zł. Kolejną rewolucją może być świdośliwa, z wyglądu podobna do borówki amerykańskiej i porzeczki.

— Ma małe wymagania glebowo-klimatyczne, kwitnie późno, nie daje się przymrozkom. Zbiera się ją podobnie jak czarną porzeczkę, ale dojrzewa przed nią. Będzie więc świetnym owocem do dywersyfikacji produkcji dla naszych plantatorów czarnej porzeczki [w jej produkcji również jesteśmy numerem jeden na świecie — red.] — mówi prof. Edward Żurawicz z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach. Naukowcy pracują nad odmianą, która będzie miała jeszcze lepszy smak.

— Jest to owoc znany w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, używany jako składnik soków. Ma mniej kwaśny smak niż czarna porzeczka, więc nie trzeba później produktów dosładzać. Nadaje się też do konfitur i dżemów. O jej popularności zdecyduje — jak zawsze — przemysł przetwórczy — twierdzi prof. Edward Żurawicz. W kolejce do upowszechnienia czeka jeszcze m.in. jagoda kamczacka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Owocowe wynalazki: minikiwi i świdośliwa