Około 220 osób zamierza zwolnić Odlewnia Żeliwa w Śremie, podmiot zależny od katowickiego Centrozapu. Na kłopoty zakładu złożyły się m.in. wysoki kurs złotego i problemy przemysłu okrętowego.
Główną przyczyną planowanych grupowych zwolnień w Odlewni Żeliwa w Śremie, które mają objąć ponad 220 z liczącej 1745 osób załogi, są wysokie koszty produkcji — zapewniają przedstawiciele firmy. Są one powodowane nie najlepszą sytuacją gospodarczą kraju oraz zbyt silnym złotym w stosunku do euro. Firma, której udział w krajowym rynku odlewów żeliwnych szacuje się na 10 proc., część produkcji eksportuje m.in. do Niemiec i Szwecji.
— Ta niekorzystna relacja sprawia, iż mimo wzrostu produkcji systematycznie zmniejszają się przychody. Ponieważ zapowiada się poprawa poziomu kursu walut, a równocześnie nie można zaakceptować kolejnych ujemnych wyników, położyliśmy nacisk na obniżenie kosztów — twierdzi Tomasz Frąckowiak z OŻ w Śremie.
Plany firmy zakładają restrukturyzację majątkową, organizacyjną i technologiczną oraz redukcję zatrudnienia.
Powodem, który wymusza cięcie kosztów, jest też nie najlepsza kondycja Centrozapu, strategicznego inwestora spółki (ma 71,4 proc. akcji, reszta należy do Skarbu Państwa i pracowników). Nie najlepiej wpływa to na sytuację zakładu.
Obecnie spółka rozważa przywrócenie sprzedaży produktów przez odlewnię. Dzięki temu ewentualna upadłość Centrozapu nie pociągnie za sobą zajęcia środków finansowych odlewni.
Na pogorszenie kondycji firmy ma też wpływ zła sytuacja polskich stoczni, a w konsekwencji fabryki HCP Poznań, głównego odbiorcy odlewów do silników okrętowych.