P&G testuje polskie miasta

Małgorzata Grzegorczyk
19-07-2010, 10:46

Gigant, który ma w Polsce trzy fabryki, może dać pracę nawet 1000 osób.

Jest duża szansa na kolejną inwestycję firmy z najwyższej półki. Nad otwarciem zaawansowanego centrum usług zastanawia się Procter Gamble (PG), producent kosmetyków i środków higieny osobistej.

— To ma być centrum zatrudniające około tysiąca osób. Nie chodzi tylko o proste operacje, ale także bardziej zaawansowane procesy. To będzie coś pośredniego między centrum usług a centrum wiedzy. Rozmowy są bardzo zaawansowane — twierdzi źródło "PB".

— Chodzi o centrum wsparcia marketingowego — precyzuje kolejny rozmówca.

Przedstawiciele PG nie potwierdzają tych informacji.

— PG nieustannie prowadzi analizy potencjalnych lokalizacji inwestycji na całym świecie. Twierdzenie, że koncern chce otwierać w Polsce centrum usług, byłoby w tym momencie czystą spekulacją — mówi Małgorzata Mejer, rzecznik prasowy PG.

Jadą na południe

Według jednego z rozmówców "PB", na krótkiej liście znalazły się Wrocław i Kraków. Inna osoba dodaje do listy Katowice, a kolejna "jeszcze dwie lokalizacje w centralnej Polsce". Polska konkuruje o ten projekt m.in. z Czechami. W stolicy Małopolski przedstawiciele PG byli w środę. Jeśli byli we Wrocławiu, to nie spotkali się z lokalnymi władzami.

— Nic nie wiem o tej inwestycji — twierdzi Tomasz Gondek z Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.

— Nie komentuję — mówi Mateusz Skowroński, pełnomocnik prezydenta Katowic ds. kontaktów z inwestorami strategicznymi.

Nie są jedyni

Projekt PG wpasowuje się w obecne trendy. Coraz więcej firm otwiera w Polsce centra usług wspólnych, które zajmują się nie tylko prostą księgowością, ale także bardziej zaawansowanymi procesami, jak wspieranie decyzji.

— Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych prowadzi 142 projekty, w tym 21 usługowych. Mamy szansę, by w najbliższej przyszłości zostać środkowoeuropejskim centrum usług z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze: dzięki wykształconej kadrze bez problemu bariery kulturowej. Po drugie: Polska jest seksy. Byłoby dobrze, gdybyśmy ten stan utrzymali dłużej i byli tak modni jak Chanel No. 5 —uważa Sławomir Majman, prezes PAIIZ.
Gigant lubi Polskę

PG zatrudnia w Polsce 2,5 tys. osób. Koncern zainwestował ponad 500 mln USD i ma tu trzy fabryki. Najnowsza, produkująca kosmetyki do skóry i otwarta w ubiegłym roku w Aleksandrowie Łódzkim, zatrudnia 300 osób i kosztowała 50 mln USD. Od 1993 r. Amerykanie mają też zakład produkujący pieluszki pampers. W 2006 r. zdecydowali się na rozbudowę warszawskiej fabryki (ponad 150 mln zł). O obu tych inwestycjach "PB" poinformował jako pierwszy. Koncern jest też właścicielem fabryki ostrzy i maszynek do golenia Gillette za 120 mln EUR, w której pracuje 2 tys. osób. W stolicy ma też centrum usług aplikacji informatycznych zatrudniające 350 osób.

Na całym świecie PG zatrudnia 180 tys. osób w 80 krajach. W 2009 r. koncern miał 79 mld USD obrotów i 13,4 mld USD zysku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / P&G testuje polskie miasta