Od 1 września Poczta Polska nie jest już przedsiębiorstwem państwowym, tylko spółką akcyjną. Po komercjalizacji wejdzie na giełdę. W 2012 r., po przeprowadzonej restrukturyzacji, powinna być atrakcyjna dla inwestorów - mówi "Gazecie Wyborczej" jej szef Andrzej Polakowski.

Kolejna nowość? Poczta buduje kosztem 100 mln zł system informatyczny. Można go połączyć z systemem rządowym.
- W Czechach, jak obywatel chce uzyskać np. zaświadczenie urzędowe, idzie na pocztę. Czemu u nas nie mogłoby być podobnie? – pyta prezes Poczty Polskiej. - Zwłaszcza że 40 proc. Polaków mieszka na terenach wiejskich. Po co mają jechać do miasta, aby załatwić jakiś papierek? Prowadzimy wstępne rozmowy z niektórymi organami państwa w tej sprawie.
Po co Poczcie system informatyczny za 100 mln?
- Już pod koniec tego roku będziemy maksymalnie dużo wiedzieć o paczkach. Będziemy potrafili precyzyjnie określić, gdzie są w danym momencie. Te prace są na ukończeniu. Teraz chodzi głównie o budowę nowoczesnej sieci, która połączy informatycznie wszystkie nasze placówki – tłumaczy „GW” Andrzej Polakowski.