Rosnący o 15-20 proc. rocznie rynek e-commerce kusi coraz większą liczbę firm. Nie tylko biznesy kurierskie czy pocztowe, ale też takie, które chcą pomóc im w pracy. Firma Noa Tech zaczęła budować nad Wisłą sieci automatów swipbox do nadawania i odbierania przesyłek. — Nie jesteśmy konkurencją czy alternatywą dla istniejącej już sieci odbioru przesyłek, uzupełniamy ją w miejscach, w których codziennie wszyscy bywamy — zapewnia Julian Kozankiewicz, prezes firmy Noa Tech, która właśnie uruchomiła pilotażowy program i będzie wynajmowała skrytki w urządzeniach duńskiej firmy Swipbox. Ma już pierwszego klienta — kurierów z DHL Express.

Zyska logistyka…
Noa Tech jest świadome, że nie odkrywa nad Wisłą Ameryki. Maszyny Swipboksu wymyślone przez Duńczyków są w pełni oparte na patentach Deutsche Post, na których działa już InPost. Na tym podobieństwa między polskimi firmami się kończą, chociaż porównań nie da się uniknąć. Na czym polega pomysł? — Nasza oferta nie jest skierowana do branży e-commerce, lecz do firm kurierskich. Dostarczamy rozwiązanie „ostatniej mili”, czyli doręczenia przesyłki do klienta końcowego — wyjaśnia Michał Czechowski z zarządu Noa Techu.
W ten sposób ma powstać otwarta dla różnych kurierów sieć automatów, której operatorem będzie Noa Tech. Urządzenia tylko z pozoru przypominają znane wszystkim paczkomaty. Podstawowa różnica to miejsce instalacji — maszyny będą instalowane tylko wewnątrz budynków.
— Ze względu na prostą elektronikę nie będą wymagały skomplikowanego i kosztownego utrzymania. Pomijamy też problemy z wandalizmem czy brakiem zasilania, bo będą się znajdowały w miejscach, gdzie jest infrastruktura energetyczna czy monitorująca — podkreśla Michał Czechowski.
— To jest wielokrotnie tańsze urządzenie niż automaty, które są na rynku. Nasze nie będą całodobowe, utrzymanie takiego automatu jest o wiele kosztowniejsze. Z danych, które mamy z różnych rynków, wynika, że między godziną 22 a 6 rano odbieranych jest tylko 2-3 proc. przesyłek — wtóruje Julian Kozankiewicz.
…oraz klient
Kluczowym elementem i przewagą konkurencyjną jest miejsce instalacji automatów. Mają to być sklepy pierwszej potrzeby, np. osiedlowe spożywczaki czy punkty usługowe, które Kowalski odwiedza, wracając z pracy. Dzisiejszy model automatów z przesyłkami oparty jest na tym, że firma je oferująca idzie do e-sklepu i pyta, gdzie jest najwięcej adresowanych przesyłek. Tam staje urządzenie. Brakuje jej jednak szczegółowych danych, które mają firmy kurierskie.
— Dla nas kluczowa jest liczba niedostarczonych przesyłek przy pierwszej próbie. Wówczas wiemy, ile skrytek możemy postawić w danej lokalizacji, widząc, że firma kurierska ma tam problemy z doręczeniem — wyjaśnia Michał Czechowski. Plan pilotażowy zakłada, że do końca roku stanie w największych miastach 60-80 maszyn.
W samej Danii jest ich 400. Swipboksy dały się też poznać w Szwecji i Finlandii. Noa Tech planuje już utworzenie ze swoim duńskim partnerem joint venture i nie wyklucza, że ruszy ze swipboksami na cały region Europy Środkowej. Z czasem chce wprowadzić nowe możliwości — nadawanie paczek i przesyłanie ich między klientami.
— Jesteśmy gotowi na współpracę z każdym, także z InPostem czy Pocztą Polską. Tworzymy autostradę dla przesyłek, a jeździć po niej będzie mógł każdy — zapewnia prezes Noa Techu.
OKIEM KLIENTA
Naprzeciw oczekiwaniom
TOMASZ BURA
prezes DHL Express Polska
Od pewnego czasu na rynku międzynarodowych usług kurierskich obserwujemy dynamiczny wzrost liczby przesyłek z segmentu B2C, zamawianych w zagranicznych sklepach internetowych. W związku z tym DHL Express postanowił wyjść naprzeciw oczekiwaniom klientów. Nasze badania dowodzą, że jednym z głównych udogodnień, których poszukują klienci korzystający z międzynarodowych usług, jest sieć automatycznych punktów obsługi, które umożliwiają szybki, wygodny i bezpieczny odbiór z pobliskiego sklepu czy galerii. Przy okazji minimalizujemy koszty operacyjne związane z tzw. pustymi przebiegami. Zdecydowaliśmy się na współpracę z firmą Swipbox ze względu na łatwość obsługi automatów, bezpieczny system identyfikacji klienta oraz fakt, że rozwiązanie jest przyjazne środowisku z uwagi na niski pobór energii.
OKIEM KONKURENTA
Rynek jest chłonny
RAFAŁ BRZOSKA
prezes Integera.pl
Każda konkurencja jest dobra dla rynku, czego dowodem jest nasza rywalizacja z Pocztą Polską. Znamy model działania firmy Swipbox i jej osiągnięcia w Danii, które — delikatnie mówiąc — nie są spektakularne. My konsekwentnie rozbudowujemy sieć, również jesteśmy dostępni dla wszystkich kurierów na rynku i trzymamy się naszego modelu biznesowego: na koniec tego roku będziemy mieli 1800 paczkomatów w Polsce, rośniemy o 100 proc. rocznie. Rynek też rośnie i jest bardzo chłonny — w przedświątecznym szczycie zakupowym, mimo nowych maszyn, pewnie znów sieć będzie kompletnie obłożona. Nie chcę komentować opinii, że nie opłaca się utrzymywanie paczkomatów na zewnątrz czy przez całą dobę — niech każdy rozwija się w taki sposób, jaki uważa za słuszny.
OKIEM EKSPERTA
OKIEM KONKURENTA
Rynek jest chłonny
RAFAŁ BRZOSKA
prezes Integera.pl
Każda konkurencja jest dobra dla rynku, czego dowodem jest nasza rywalizacja z Pocztą Polską. Znamy model działania firmy Swipbox i jej osiągnięcia w Danii, które — delikatnie mówiąc — nie są spektakularne. My konsekwentnie rozbudowujemy sieć, również jesteśmy dostępni dla wszystkich kurierów na rynku i trzymamy się naszego modelu biznesowego: na koniec tego roku będziemy mieli 1800 paczkomatów w Polsce, rośniemy o 100 proc. rocznie. Rynek też rośnie i jest bardzo chłonny — w przedświątecznym szczycie zakupowym, mimo nowych maszyn, pewnie znów sieć będzie kompletnie obłożona. Nie chcę komentować opinii, że nie opłaca się utrzymywanie paczkomatów na zewnątrz czy przez całą dobę — niech każdy rozwija się w taki sposób, jaki uważa za słuszny.
OKIEM EKSPERTA
Brakuje wartości dodanej
DR ARKADIUSZ KAWA
katedra logistyki i transportu Akademii Ekonomicznej w Poznaniu
Paczkomaty InPostu wyróżniają się na rynku tym, że są dostępne przez całą dobę, dając klientowi możliwość odebrania przesyłki o każdej porze. Rezygnacja z tego sprawia, że traci się przewagę nad intensywnie rozwijanymi ostatnio przez kurierów sieciami „kliknij i odbierz” (click & collect) — skoro godziny otwarcia są takie same, to jedyną przewagą maszyny może być brak konieczności interakcji z człowiekiem wydającym przesyłki. Sieć punktów osobistego odbioru rozwijają m.in. najsilniejsze na rynku DPD, DHL czy GLS. Zrobiła to też Poczta Polska, nawiązując współpracę z Orlenem. Kluczowe jest to, w jakich punktach będą pojawiały się maszyny nowego gracza. Tu jedno silne partnerstwo może dać skalę i zdecydować o sukcesie. Idealnym partnerem byłaby sieć w rodzaju Biedronki.
Brakuje wartości dodanej
DR ARKADIUSZ KAWA
katedra logistyki i transportu Akademii Ekonomicznej w Poznaniu
Paczkomaty InPostu wyróżniają się na rynku tym, że są dostępne przez całą dobę, dając klientowi możliwość odebrania przesyłki o każdej porze. Rezygnacja z tego sprawia, że traci się przewagę nad intensywnie rozwijanymi ostatnio przez kurierów sieciami „kliknij i odbierz” (click & collect) — skoro godziny otwarcia są takie same, to jedyną przewagą maszyny może być brak konieczności interakcji z człowiekiem wydającym przesyłki. Sieć punktów osobistego odbioru rozwijają m.in. najsilniejsze na rynku DPD, DHL czy GLS. Zrobiła to też Poczta Polska, nawiązując współpracę z Orlenem. Kluczowe jest to, w jakich punktach będą pojawiały się maszyny nowego gracza. Tu jedno silne partnerstwo może dać skalę i zdecydować o sukcesie. Idealnym partnerem byłaby sieć w rodzaju Biedronki.