Paczkowy biznes rośnie w siłę

MCH
opublikowano: 03-06-2013, 00:00

Wywiad z Januszem Wojtasem, członkiem zarządu Poczty Polskiej

Rynek przesyłek kurierskich i ekspresowych rozwija się w szybkim tempie, co w znacznym stopniu jest skutkiem wzrostu znaczenia usług typu e-commerce. Jak pan ocenia perspektywy rozwoju tego rynku?

Rynek nadal będzie się rozwijał dynamicznie, szacujemy około 7-8 proc. rok do roku. Oczywiście głównym źródłem wzrostu jest krajowy handel elektroniczny, ale równie optymistycznie patrzymy na przesyłki międzynarodowe nadawane do i z Polski. Porównując rok 2012 z 2011, widać że wartość nadań w tej kategorii wzrosła w Poczcie Polskiej o 25 proc. Patrząc na biznes paczkowy z boku, można powiedzieć, że jest bardzo prosty: ktoś chce nadać paczkę, operator logistyczny ma za zadanie ją dostarczyć. Tylko tyle i aż tyle, bo po pierwsze trzeba to zrobić szybko, a po drugie — za konkurencyjną cenę. Systematycznie poprawiamy wskaźniki terminowości, inwestujemy w logistykę i węzły rozdzielcze, w których opracowuje się przesyłki.

Jaką pozycję na tym rynku zajmuje Poczta Polska?

W dużej mierze Poczta Polska opiera swoją strategię na usługach paczkowo-kurierskich. W ten sposób chcemy zrekompensować działalność na malejącym rynku usług listowych. Dynamika tych usług świadczonych przez Pocztę Polską w roku 2013 będzie na poziomie wyższym niż zakładany wzrost całego rynku. W pierwszym kwartale 2013 r. wartość nadań paczek i przesyłek kurierskich w Poczcie Polskiej była o 13 proc. wyższa w porównaniu do pierwszego kwartału 2012 r. Pierwsze miesiące tego roku pokazują też, że poprawia się rentowność biznesowych gałęzi Poczty Polskiej, czyli np. paczek.

Poczta jest silna poza miastami, gdzie jest mniejsza konkurencja?

Należy raczej zwrócić uwagę, że łatwiej jest prowadzić biznes pocztowy w miastach. Klienci są blisko, tym samym koszty niższe. Więcej nadań, lepszy zysk. Warto jednak być też tam, gdzie rynek się właśnie rozwija. Czyli w tzw. Polsce powiatowej. Obecnie już co trzeci sklep internetowy działa poza dużymi miastami. Niższe koszty magazynowania, większa presja na przedsiębiorczość rozumianą jako działalność gospodarcza w internecie — to powody, dla których e-commerce tak dynamicznie się tam rozwija. A my razem z nim. Poczta Polska ma ponad 8 tys. placówekpocztowych, połowa z nich mieści się na terenach wiejskich. Można w nich nadać i odebrać paczkę, przesyłkę kurierską czy multipaczkę.

W ubiegłym roku zmieniliście Pocztex, była też nowa oferta dla biznesu. Teraz przyszedł czas na klientów indywidualnych?

Do niedawna klient, który przychodził nadać paczkę, miał do wyboru kilka produktów paczkowych, kilka druków i różne ceny. Miał prawo czuć się trochę zagubiony. Zależy nam, aby to, co oferujemy, było „proste w obsłudze". Dlatego zaproponowaliśmy multipaczkę dla klientów indywidualnych i małego e-commerce-u. Jest to jeden produkt i wiele rozwiązań do wyboru.

Co to oznacza dla klientów?

Prosty produkt, jakim jest paczka obudowaliśmy usługami dodanymi. Nowością jest tania oferta ubezpieczeniowa dla paczek realizowana z Pocztowym Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych. To pierwsza na taką skalę współpraca z naszą spółką ubezpieczeniową. Oprócz multipaczki oferujemy teraz możliwość ubezpieczenia w usłudze przesyłka biznesowa i polisy do przesyłek międzynarodowych. Do tej pory klienci

ubezpieczali tylko krajowe przesyłki kurierskie Pocztex. Kolejne nowe opcje to preawizacja sms-owa lub mailowa i na bieżąco aktualizowana w sieci informacja o przesyłkach. Zarówno nadawca, jak i odbiorca chcą wiedzieć wszystko o paczce, która ma być doręczona. Już niedługo udostępnimy klientom aplikację mobilną, dzięki której będzie można sprawdzić przez telefon komórkowy status przesyłki na tych samych zasadach jak na naszej stronie www. Dużą wygodą będą też płatności on-line za nadaną paczkę.

To także mniejsze koszty dla samej Poczty?

Można powiedzieć, że część zadań niejako przerzucamy na klientów. Klienci indywidualni mogą korzystać z aplikacji Elektroniczny Nadawca, samodzielnie wybierając rodzaj paczki i drukując etykiety adresowe. To jest jednak wygoda dla klientów. Oszczędzają czas, bo korzystając z tej aplikacji, nie muszą już wypełniać druków na poczcie. Informację o ich przesyłce system automatycznie przesyła do wybranej przez klienta placówki. Asystent tylko skanuje kod kreskowy i przekazuje paczkę do obrotu.

Czy bycie operatorem wyznaczonym daje Poczcie Polskiej szansę na utrzymanie pozycji lidera w sektorze listowym?

Nasza oferta jest nastawiona na umożliwienie klientom obniżenia kosztów prowadzenia biznesu. Nie chodzi tylko o świadczenie pojedynczych usług, ale kompleksowe objęcie całym procesem logistycznym potrzeb klienta, np. poprzez akcje mailingowe, magazynowanie czy dostarczanie przesyłek. To w efekcie powinno dać oszczędności klientom. Wyznaczyliśmy sobie biznesowe cele. Wśród nich pozyskiwanie nowych klientów, ale także odzyskiwanie tych, którzy kiedyś zdecydowali się odejść do konkurencji. Nadania listów spadają i nie jest to nowość. Wyjściem jest zaoferowanie nowych usług listowych, tzw. e-usług. W ubiegłym roku na rynek trafiła nasza przesyłka hybrydowa, czyli połączenie tradycyjnego listu z e-mailem. W tym roku taka sama oferta pojawi się dla klientów indywidualnych.

Czy Poczta Polska planuje i ewentualnie w jakiej perspektywie czasowej stworzyć sieć paczkomatów?

Dla Poczty Polskiej automaty pocztowe mogą być ważnym, ale nadal jednak uzupełnieniem tradycyjnej działalności, którą opieramy na największej w kraju sieci placówek pocztowych i służbie doręczeniowej. Analogiczne doświadczenia mają również inne poczty europejskie czy międzynarodowe firmy kurierskie, w których paczkomaty są dopełnieniem ich podstawowego modelu biznesowego. W paczkomatach byłoby nam też trudno sprzedawać usługi finansowo-ubezpieczeniowe, a strategia spółki zakłada między innymi dynamiczny rozwój tego segmentu w oparciu o sieć placówek pocztowych oraz współpracę z Bankiem Pocztowym i Pocztowym Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych. Docelowo będziemy mieli 640 pocztowych stref finansowych w placówkach.

To może lepiej budować sieć odbiorczą w sklepach, do których listonosz dostarcza przesyłki, a klient odbiera je w dogodnym dla niego czasie?

To robimy, ale przy już istniejących placówkach. W tym roku uruchomiliśmy pierwsze placówki pocztowe zbudowane według nowego modelu z automatami do wysyłania i odbierania listów i paczek. Klienci mogą z nich korzystać całodobowo. Do końca roku planujemy otworzyć kolejne takie placówki w miejscach najbardziej dogodnych dla klientów i najczęściej przez nich odwiedzanych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MCH

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu