Oddalając zbiorowy pozew 16 osób poszkodowanych przez firmę Marcina P. — z powodu braku wspólnej podstawy roszczeń — warszawski Sąd Okręgowy podzielił stanowisko reprezentującej państwo Prokuratorii Generalnej (PG).
— Bardzo się cieszymy z rozstrzygnięcia, które jest zgodne z naszym wnioskiem. Brak wspólnej podstawy roszczeń oznacza, że sąd musiałby badać związek przyczynowy między działaniami organów państwa a indywidualnymi decyzjami inwestycyjnymi każdego członka grupy, co jest niezgodne z warunkami powództwa zbiorowego — mówi Paweł Dobroczek, rzecznik PG.
Nie udało nam się uzyskać komentarza Jarosława Chałasa, radcy prawnego, który zorganizował pozew przeciwko państwu, jest jednak bardzo prawdopodobne, że mecenas złoży odwołanie do sądu apelacyjnego. Pozew 16 poszkodowanych przez Amber Gold (AG) na 1,5 mln zł trafił do sądu w lutym 2014 r. Skierowany był przeciwko kilkanastu instytucjom i organom państwowym, m.in. ABW i gdańskiej prokuraturze, których błędy i zaniechania — zdaniem powodów — umożliwiły parabankowi oszukańcządziałalność. Stwierdzenie przez sąd odpowiedzialności skarbu państwa pozwoliłoby każdemu z poszkodowanych na indywidualne dochodzenie odszkodowania.
W 2013 r. Komitet Stabilności Finansowej uznał, że do wyłudzenia pieniędzy przez AG od ponad 10 tys. osób mogły przyczynić się zaniechania i błędy prokuratury, ABW i UOKiK. Kancelaria prawna Chałas i Wspólnicy prowadzi też inny pozew zbiorowy: przeciwko członkom zarządu AG, czyli Marcinowi P. i jego żonie. W skład grupy powodów wchodzi prawie 700 osób, które z winy parabanku miały stracić ponad 40 mln zł.
— Ten pozew od ponad półtora roku rozpatruje gdański Sąd Okręgowy. Dotychczas w procesie nic spektakularnego się nie wydarzyło — mówi Robert Noremberg, rzecznik kancelarii.
W 2012 r. kancelaria Chałas i Wspólnicy złożyła pozew zbiorowy przeciwko AG. jednak z powodu ogłoszenia upadłości parabanku postępowanie zostało zawieszone z mocy prawa. Wtedy kancelaria skierowała pozew przeciwko członkom zarządu małżonkom P. Syndyk masy upadłości szacuje straty klientów Amber Gold, skuszonych wizją dobrego zarobku dzięki wysokiemu oprocentowaniu lokat w złoto, na prawie 700 mln zł. Do dziś udało mu się odzyskać tylko 31 mln zł.