Edmund Mzyk, główny udziałowiec Pagedu, chciałby dołączyć do grupy markę Swarzędz. Pierwsze rozmowy nie przyniosły jednak efektów.
Edmund Mzyk, główny udziałowiec giełdowego Pagedu, chciałby poszerzyć grupę o Swarzędz, a konkretnie o znak towarowy.
— To cały czas bardzo rozpoznawalna marka, którą chętnie widziałbym w Pagedzie — mówi prywatny inwestor.
Daleko do porozumienia
Na życzeniach może się jednak skończyć.
— Nie ma żadnej propozycji. Jeśli będzie, to będą mógł ją skomentować. Sami też zastanawiamy się na różnymi rozwiązaniami. Nawet w tej chwili — mówił niedawno „PB” Julian Nuckowski, prezes Swarzędza, nie chcąc kontynuować wątku.
Bardziej rozmowny jest główny rozgrywający Pagedu.
— Spotkaliśmy się parę razy z zarządem Swarzędza. Nie ma jednak z kim rozmawiać. Jeśli znak towarowy wycenia się na 50 mln zł, to takich rozmów nie możemy kontynuować — tłumaczy Edmund Mzyk.
I co dalej?
— Jeśli w Swarzędzu nic się nie zmieni, to za jakiś czas możemy rozmawiać na temat przejęcia z syndykiem, a nie z zarządem — ostrzega Edmund Mzyk.
Rzeczywiście, kondycja finansowa Swarzędza nie należy do najlepszych, choć o upadłości absolutnie nikt nie mówi.
Mało pieniędzy
Spółka przeprowadza restrukturyzację, borykając się z zadłużeniem i brakiem środków na produkcję. Po trzech kwartałach tego roku Swarzędz zanotował ponad 40 mln zł przychodów (wzrost o 40 proc.) ale także straty — ponad 3 mln zł na poziomie operacyjnym i 6,7 mln zł na poziomie netto. Wspomóc działalność ma trwająca właśnie emisja akcji. Wpływy, w planie minimum, mają sięgnąć 5 mln zł. Nie wiadomo bowiem, ile akcji ostatecznie trafi do inwestorów. Z prawa poboru skorzystało zaledwie 220 inwestorów, kupując niespełna 500 tys. akcji (płacąc po 2,5 zł za akcję). Oznacza to, że w drugim terminie dostępnych będzie jeszcze 3,3 mln walorów. Czy znajdą one nabywców?
— Przeprowadzone zostały rozmowy z potencjalnymi inwestorami, którzy wstępnie zadeklarowali zapisanie się w drugim terminie na 1-1,5 mln akcji — informuje zarząd Swarzędza.
— Nie jestem zainteresowany akcjami Swarzędza. Interesuje mnie znak towarowy — dodaje Edmund Mzyk.